Dwanaście polskich miast odwiedzi mobilna poradnia kardiologiczna w ramach 9. edycji ogólnopolskiej akcji profilaktyczno-edukacyjnej "Servier dla serca".
W tym roku akcja poświęcona jest problemowi niewydolności serca - chorobie niemal miliona Polaków.
Z mobilnej poradni w środę (21 września) będą mogli skorzystać mieszkańcy stolicy, a następnie 11 innych miast. W najbliższy piątek (23 września) poradnia pojawi się w Poznaniu, a w niedzielę (25 września) w Sopocie, Krakowie i Bydgoszczy. Do 7 października będzie docierała do kolejnych miejscowości. Akcji patronuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne (PTK) i Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego.
Jak w czasie inauguracji akcji powiedział prof. Piotr Ponikowski z PTK, szacuje się, że niewydolność serca jest problemem od 800 tys. do miliona Polaków i 15 mln Europejczyków. Eksperci przewidują, że chorych będzie przybywać. Choroba jest wynikiem uszkodzenia mięśnia sercowego, jego budowy albo funkcji. Przyczynia się do niej np. choroba wieńcowa i nadciśnienie tętnicze, ryzyko zwiększa palenie papierosów, duże stężenie cholesterolu, cukrzyca.
- Przeciętny polski pacjent z niewydolnością serca to 66-letni mężczyzna - o cztery lata młodszy od przeciętnego pacjenta z innego kraju UE. Na niewydolność serca leczy się od kilkunastu lat i jeszcze nie przebywał w szpitalu. Nie jest w stanie wejść po schodach na drugie piętro bez odpoczynku dla złapania oddechu - mówił prof. Jarosław Drożdż, kardiolog z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Przewlekłą niewydolność serca leczy się dziś głównie farmakologicznie, ale także operacyjnie. Zalecana jest zmiana stylu życia oraz regularny wysiłek fizyczny. Ważne są też badania profilaktyczne i leczenie chorób sercowo-naczyniowych.
Niewydolność serca zalicza się do ciężkich i źle rokujących chorób.
- Niemal połowa pacjentów umiera w ciągu pięciu lat od rozpoznania. To rokowanie gorsze niż w przypadku nowotworów - zaznaczył prof. Ponikowski.
Czytaj więcej: niewydolność serca | Servier Polska | akcja profilaktyczna
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy
Niewydolność serca zalicza się do ciężkich i źle rokujących chorób-czyżby tego nie wiedzieli konsultanci i orzecznicy ZUS w Legnicy!!!!!!!!!!!!!