Farmaceuci informują, że w aptekach zaczyna brakować maseczek higienicznych. Klienci wykupują je w obawie przed grypą.

Zdaniem farmaceutki jednej ze stołecznych aptek, w ciągu jednego dnia sprzedanych zostało 500 maseczek. Wcześniej nikt ich nie kupował. Maseczek zaczyna brakować w hurtowniach.

– Maseczka to półśrodek. Przestańmy wierzyć w mity, że maseczka to jest panaceum. Po pierwsze trzeba się zaszczepić – podkreśla prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy.

Farmaceuci, pytani o skuteczność maseczek, nie kryli wątpliwości. - W jakiś sposób maseczka może chronić, ale z drugiej strony wirusa łatwo przenieść na rękach, dotykając okolic twarzy, np. po wyjściu z autobusu - powiedział jeden z nich. Pracownik jednej z aptek w Piasecznie podkreślił, że trzeba pamiętać, iż sezonowa grypa powoduje więcej zgonów, niż grypa A/H1N1.
 
Inni klienci pytają o leki przeciwgrypowe. Również chętniej niż zwykle zaopatrują się w środki na wzmocnienie odporności, pytają również o szczepionki na grypę sezonową (dostępne tylko na receptę).

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH