Maria Siemionow: przeszczep twarzy to ostateczność

Connie, pierwsza pacjentka na świecie, której zespół mikrochirurgów pod kierownictwem prof. Marii Siemionow przeszczepił niemal całą twarz, ma się doskonale.

Jak zapewnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą prof. Maria Siemionow, mikrochirurg z Kliniki w Cleveland w USA, kobieta może teraz jeść, uśmiechać się, prowadzić normalne życie. Niedawno pacjentka przeszła zabieg usunięcia nadmiaru skóry, jaki został po przeszczepie. Nie boi się już pokazywać publicznie.

Planowane są kolejne transplantacje, ale jak podkreśla mikrochirurg, zespół bardzo skrupulatnie wybiera odpowiedniego biorcę. Gdy znajdzie się idealny kandydat, pozostaje jeszcze czekanie na dawcę.

Twarz przeszczepiono już 12 pacjentom na świecie. Dwóch: jeden we Francji i jeden w Chinach – nie żyje. Dlatego – zdaniem prof. Siemionow – przeszczep twarzy to ostateczność i powinno się go wykonywać wyłącznie po wyczerpaniu wszystkich innych znanych nam metod rekonstrukcji.

Jest jednak nadzieja, że za jakiś czas pacjenci po przeszczepie nie będą skazani na obciążającą terapię po zabiegu.

– Pracujemy od lat nad nowym białkiem, które hamuje wprawdzie układ immunologiczny po to, by biorca nie odrzucił przeszczepu, ale jednocześnie oszczędza go na tyle, by dawał sobie radę z wirusami lub bakteriami – mówi Gazecie prof. Siemionow.

Więcej: www.gazeta.pl
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH