Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 19-08-2019 13:46

Mapa krzywdy w ochronie zdrowia: coraz więcej wpisów o patologiach w systemie ratownictwa

Ratownicy medyczni tworzą mapę, na której umieszczają wpisy o patologiach w systemie ratownictwa w całym kraju. Jedna z ostatnich informacji dotyczy Wielunia: "lekarz dyżurujący około dziesięciu dób w miesiącu znaleziony w pokoju z objawami udaru".

Zgłoszeń napłynęło już grubo ponad 200. Administratorzy nie nadążają z aktualizowaniem mapy Fot. Archiwum

Informację o śmierci lekarza potwierdza Gazecie Wyborczej Janusz Atłachowicz, dyrektor szpitala w Wieluniu, któremu podlega tamtejsze pogotowie. Jak mówi dyrektor, lekarz tamtego dnia pełnił kolejny dyżur w miesiącu. Nie odpowiadał na pukanie do dyżurki, dlatego ktoś z personelu musiał wejść do niego przez okno. To był udar.

Dyrektor Atłachowicz potwierdza także informację pozyskaną przez Gazetę Wyborczą od ratowników, że w jego szpitalu lekarz dyżuruje jednocześnie w SOR i w karetce. Taką praktykę stosuje coraz więcej lecznic, chociaż nie jest to zgodne z przepisami.

Mapa krzywdy w ochronie zdrowia powstała w pierwszym tygodniu sierpnia. Zaczęło się od wpisu („To nie z mojej karetki”) jednego z ratowników na popularnym fanpage'u zrzeszającym pracowników medycznych. W ciągu kilku zaledwie dni mapa Polski na "To nie z mojej karetki" zrobiła się niebieska - bo takim kolorem zaznaczane są miejsca, z których płyną kolejne skargi. Zgłoszeń napłynęło już grubo ponad 200. Administratorzy nie nadążają z aktualizowaniem mapy.

Więcej: lodz.wyborcza.pl