Małopolskie: z kleszczem do SOR?

Lekarze rodzinni odsyłają osoby z kleszczem w skórze do szpitalnych oddziałów ratunkowych. Mimo, iż kleszcza powinno się usunąć jak najszybciej, pacjenci długo nie mogą uzyskać pomocy.

Gdy trafiają do SOR, są najczęściej kierowani do chirurga. Tymczasem na wizytę w gabinecie chirurgicznym trzeba czekać nawet kilka tygodni, podczas gdy kleszcza powinno się usunąć w ciągu doby od ugryzienia - informuje portal gazeta.pl

Zdaniem Jolanty Pulchnej, rzeczniczki Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, pacjent z kleszczem ma prawo oczekiwać pomocy od lekarza pierwszego kontaktu: przychodnie nie powinny odsyłać go do SOR, który zajmuje się urazami i przypadkami ostrymi.

Adam Windak, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny rodzinnej wyjaśnia, że lekarze POZ potrafią wyjąć kleszcza, ale jeśli pacjent wcześniej oderwie odwłok, a w skórze zostanie główka, sytuacja wymaga już miejscowej interwencji chirurgicznej. Konieczne jest wycięcie niewielkiego fragmentu skóry, czego lekarz rodzinny nie wykona. 

Przełom lipca i sierpnia to szczyt zachorowań na boreliozę przenoszoną przez kleszcze. Pasożyta trzeba usunąć jak najszybciej, ponieważ w ciągu pierwszych 24 godzin ryzyko zarażenia się jest małe. W trzeciej dobie prawdopodobieństwo zachorowania wzrasta do 100 proc.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH