Małopolskie: wścieklizna nadal straszy

108 przypadków wścieklizny u zwierząt odnotowano w 2010 roku w Małopolsce. Epidemiolodzy poddali nadzorowi i polecili zaszczepić 224 osoby, które miały kontakt z chorymi zwierzętami.

Objawy zakażenia wścieklizną, to mrowienie w miejscu pogryzienia, gorączka, ból głowy, zmęczenie. Dopiero w zaawansowanym stadium choroby pojawiają się wodowstręt i światłowstręt.

– W przypadku zakażenia podaje się surowicę zawierającą przeciwciała oraz szczepionkę przeciw wściekliźnie. Szczepionka jest podawana pięciokrotnie w ciągu miesiąca, w ramię a nie w brzuch i jej bolesność jest porównywalna z innymi szczepieniami. Szczepić można się także profilaktycznie – mówi dr Rafał Niżankowski, małopolski wojewódzki inspektor sanitarny.

W związku z wystąpieniem ognisk wścieklizny w Małopolsce poddano nadzorowi i zaszczepiono 224 osoby, które miały kontakt z chorymi zwierzętami. Władze województwa apelują do mieszkańców i turystów, by nadal zachowali ostrożność i przestrzegali zaleceń wojewódzkiego lekarza weterynarii oraz wojewódzkiego inspektora sanitarnego.

Głównymi nosicielami wirusa są lisy (80 proc. wszystkich przypadków), choć choroba wystąpiła także u psów, kotów i bydła.

– Najwięcej przypadków wścieklizny stwierdziliśmy w dorzeczu Białej Tarnowskiej – powiedział wojewódzki lekarz weterynarii Krzysztof Ankiewicz.

Specjaliści przypuszczają, że do rozprzestrzeniania wścieklizny przyczyniły się ulewne deszcze, które zniszczyły część przeznaczonych dla lisów szczepionek oraz powódź, w czasie której wezbrane wody rzek wypłukały zwłoki chorych zwierząt. Drugą akcję szczepienia lisów przeprowadzono we wrześniu, a w listopadzie – zgodnie z zaleceniami Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach – dodatkowo zrzucono szczepionki w powiatach, w których stwierdzono wściekliznę u zwierząt.

Krzysztof Ankiewicz poinformował, że od kilku dni nie są notowane nowe zachorowania na wściekliznę wśród zwierząt domowych, a wśród lisów liczba tych przypadków spadła, ale nadal należy zachować ostrożność, bo dopiero za dwa – trzy miesiące będzie można stwierdzić, czy walka z wścieklizną się powiodła.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH