Czy mieszkańcy Małopolski będą mieli się gdzie leczyć, jeśli liczba zachorowań na grypę jeszcze znacząco wzrośnie? Wojewoda zapewnia, że tak.
Zabezpieczenie zaplecza medycznego jest istotne, ponieważ w przypadku epidemii grypy A/H1N1, najczęstszym powikłaniem są choroby płuc, groźne dla życia pacjentów.
– W Małopolsce mamy obecnie 350 łóżek na oddziałach zakaźnych, możliwe jest także dodatkowe przygotowanie blisko 1100 łóżek – poinformował Stanisław Kracik, wojewoda małopolski. – Na oddziałach intensywnej terapii dysponujemy 280 łóżkami dla dorosłych i 12 dla dzieci – dodał wojewoda.
Czy to aby na pewno wystarczy, jeśli nadejdzie większa fala zachorowań?
Małopolska ma około 3 mln mieszkańców, przy czym blisko 730 tys. osób to dzieci. Ekperci, autorzy Polskiego Planu Pandemicznego, prognozują, że zachoruje prawie połowa dzieci, tj. w Małopolsce około 330 tys. i co czwarty dorosły, tj. w Małopolsce około 560 tysięcy osób.
Plan pandemiczny przewiduje również, że 1200 dorosłych i 800 dzieci może wymagać leczenia na oddziałach intensywnej terapii. Jego autorzy ostrzegają, że taki rozwój sytuacji doprowadzi najpierw do przeciążenia, a następnie wyczerpania możliwości zapewnienia właściwej opieki zdrowotnej wszystkim potrzebującym.
Można tylko liczyć na to, że najczarniejszy scenariusz się nie sprawdzi. Na razie wojewoda poinformował, że w ramach walki z epidemią sfinansuje szczepienia przeciwko grypie sezonowej pensjonariuszom domów pomocy społecznej. Małopolski Urząd Wojewódzki przeznaczył na ten cel 120 tys. zł.
Czytaj więcej: liczba łóżek | epidemia grypy | Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie | świńska grypa | Stanisław Kracik
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel