MZ: przed końcem roku może ruszyć program wybudzania ze śpiączki dorosłych Program wybudzania dorosłych. Fot. Shutterstock

Do końca roku może zacząć działać program wybudzania dorosłych, na wzór tego, który funkcjonuje od dwóch lat w Klinice Budzik - poinformował w środę (15 lipca) wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Neumann uczestniczył w konferencji prasowej z okazji drugiej rocznicy uruchomienia Kliniki Budzik, utworzonej przez Fundację "Akogo?". Jest to pierwszy w Polsce ośrodek rehabilitacyjny dla dzieci w śpiączce.

W polskim systemie służby zdrowia nie ma dotychczas ani programu leczenia, ani podobnych do Budzika ośrodków dla dorosłych. Projekt takiego programu przygotował prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg zasiadający w radzie naukowej Kliniki Budzik.

Ośrodek, nazywany roboczo "Budzikiem dla dorosłych" mógłby zacząć działać w Olsztynie, gdzie prof. Maksymowicz kompletuje kadrę. Koszt rocznego funkcjonowania placówki jest oceniany na 10 mln zł.

- Baza już jest gotowa. Teraz pozostaje kwestia poszukania ludzi do pracy, specjalistów, a wcześniej przygotowania procedury, żeby można było za to zapłacić. Bo nie sztuką jest postawić coś, a potem przyjść z pretensjami do NFZ, że nie płaci - mówił Neumann. Wyjaśnił, że aby możliwe było finasowanie danych procedur, technologie w nich używane muszą być wcześniej ocenione przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. - To nie są terminy długie, ale to jednak trwa kilka miesięcy. Myślę, że do końca roku jest wielka szansa, że to wszystko będzie już funkcjonowało i NFZ będzie mógł za to legalnie płacić, a pacjenci będą tam mogli trafiać - dodał wiceminister.

Prof. Maksymowicz poinformował, że dorosłych w śpiączce jest mniej więcej 2,5-3 razy więcej niż dzieci, często to są osoby po wypadkach, np. motocyklowych. Dziś, po kilkutygodniowym leczeniu trafiają do placówek opiekuńczych albo do domu.

- W tej chwili, gdy ten okres sześciotygodniowy, czasami trochę przedłużany, kończy się, osoba, która nie jest wybudzona, jest nieprzytomna, może pójść albo do ośrodka opiekuńczego, gdzie mimo najszczerszych chęci nie stworzy się jej możliwości regeneracyjnych, albo iść do domu. W związku z tym brakuje tego ogniwa, które tworzy Budzik. A jak widzimy, jest to bardzo potrzebne - przekonywał.

Mówił, że bardzo trudno jest odróżnić stan powrotu do świadomości od stanu, gdzie nie ma już na to szansy. Dodał, że w placówce w Olsztynie za pomocą specjalistycznego sprzętu i dzięki dobrym specjalistom można będzie to oceniać, diagnozować i postanawiać, co z danym pacjentem dziać się będzie w przyszłości.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH