Lubuskie: system telemedycyny ratunkowej rusza w dwóch placówkach

Szpital Wojewódzki im. Karola Marcinkowskiego oraz NZOZ Lubuskie Centrum Medyczne w Zielonej Górze włączyły się w ogólnopolski program telemedycyny ratunkowej Lifenet.

Do medycznych stacji odbiorczych (MSO) uruchomionych w Zielonej Górze, może aktualnie transmitować 13 monitorów-defibrylatorów Lifepak zainstalowanych w karetkach. Ambulanse należą m.in. do szpitali w: Skwierzynie, Wschowie, Kostrzynie nad Odrą, Krośnie nad Odrą i Świebodzinie, które wchodzą w skład Grupy Nowy Szpital, oraz do Szpitala w Żaganiu.

– Korzyści z systemu odczują zarówno pacjenci, jak i personel. Wcześniejsza informacja, przesłany z defibrylatora wydruk badania EKG, pozwala na szybsze działanie lekarza – wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Adrianna Wilczyńska, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze. – Jest to oszczędność czasu w newralgicznym dla pacjenta momencie.

Według niej wprowadzenie systemu pozwoli także na oszczędności ekonomiczne.

– Pacjent dojeżdżając karetką do szpitala jest już zdiagnozowany, często nie wymaga dodatowych badań w placówce, lekarze już przygotowują się do operacji, czy dalszego leczenia – mówi nam Wilczyńska.

Jak informuje wprowadzenie systemu w szpitalu wojewódzkim nie było dużą inwestycją. Komputer, który działa jako medyczna stacja odbiorcza, został przekazany szpitalowi przez NZOZ Lubuskie Centrum Medyczne w Zielonej Górze, natomiast oprogramowanie to był koszt rzędu 3 tys. zł.

– Jest to jednak ważna inwestycja, ponieważ to pierwszy krok w lubuskiem w kierunku rozwiązań telemedycznych – mówi nam Adrianna Wilczyńska. Według niej kolejnym krokiem będzie w przyszłości inwestycja w telemedyczne rozwiązania radiologiczne.

Zasada działania systemu Lifenet jest prosta. Wyniki badań EKG, wykonanych przez zespół pogotowia ratunkowego na miejscu zdarzenia, są przesyłane za pomocą telefonu komórkowego lub wbudowanego w defibrylator modemu do medycznej stacji odbiorczej znajdującej się w szpitalu.

Na podstawie przesłanych danych kardiolog, dyżurujący w pracowni hemodynamiki, ocenia stan pacjenta i podejmuje decyzję o tym, gdzie należy go przetransportować. Poważnie chorzy kierowani są bezpośrednio na ratujący życie zabieg angioplastyki.

W ubiegłym roku wykonano w Polsce ponad 55 tys. zabiegów angioplastycznych, a liczba ta rośnie z każdym rokiem. Szybsze dotarcie pacjenta z „zawałem serca” na zabieg ogranicza znacznie śmiertelność oraz gwarantuje dużo lepszy stan pacjentów po zabiegu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH