Lubuskie: brakuje specjalistycznej opieki nocnej i świątecznej

Brak zorganizowanej specjalistycznej pomocy nocnej i świątecznej jest niebezpieczny dla pacjentów w stanach zagrażających życiu - twierdzi na łamach Gazety Lubuskiej Waldemar Taborski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze.

Trudno się dziwić takiej opinii, gdyż okazuje się, że aż 80 proc. pacjentów trafiających do oddziału ratunkowego w tej lecznicy, nie powinno przestąpić progu szpitala. To najgorszy wynik w Polsce - wykazała niedawna kontroli NIK. Tym pacjentom powinni pomóc lekarze rodzinni, okuliści, laryngolodzy, chirurdzy z przychodni.

- Ankietujemy wszystkich pacjentów - mówi proszący o anonimowość lekarz. - I co czytamy? Tutaj kogoś odesłał lekarz rodzinny, inni sami na widok kolejki zrezygnowali i ruszyli do szpitala. Wieczorem i w nocy nawet w ambulatorium nie ma okulisty, laryngologa, chirurga. Nawiasem mówiąc ambulatorium chirurgicznego nie ma w województwie. Nie ma takiego kontraktu.

Na osiemnaście lubuskich ambulatoriów nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej 16 działa przy szpitalach, a tylko dwa - w Zielonej Górze i Gorzowie - przy stacjach pogotowia ratunkowego.

Więcej: gazetalubuska.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH