Lublin: w szpitalu klinicznym nr 1 udrażniają żyły głębokie bez skalpela Jeszcze do niedawna niedrożność żył głębokich leczona była w klasyczny sposób. Fot. Fotolia

Lubelscy chirurdzy, jako jedni z nielicznych w kraju, do operacji udrażniania żył głębokich nie potrzebują skalpela. Dzięki nowoczesnej metodzie leczenia pacjent już dzień po zabiegu może wyjść do domu i wrócić do normalnego życia.

Jeszcze do niedawna niedrożność żył głębokich leczona była w klasyczny sposób. Taka operacja oznaczała jednak, co najmniej kilkudniowy pobyt w szpitalu oraz dłuższą rekonwalescencję. Lekarze z Kliniki Chirurgii Naczyniowej i Angiologii SPSK 1  postanowili spróbować nowej metody, opracowanej przez Amerykanina prof. Petera Neglena.

Jak mówi prof. Tomasz Zubilewicz, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej i Angiologii SPSK 1, nowy sposób polega na wykorzystaniu metod przezskórnych. Żyła nakłuwana jest bez użycia skalpela. Później tą drogą wprowadzany jest stent. Pacjent po takim zabiegu po dobie wychodzi do domu i od razu odczuwa poprawę.

Dr Jan Jakub Kęsik z lubelskiej kliniki wspólnie z prof. Peterem Neglenem w poniedziałek i wtorek (3-4 marca) nową metodą operowali czwórkę pacjentów z przewlekłą niedrożnością żył głębokich. Amerykanin postanowił odwiedzić Lublin i sprawdzić, jak z zabiegami radzą sobie nasi chirurdzy.

Lubelska klinika jest jednym czołowych, obok Poznania, ośrodków, w których tą metodą są leczeni pacjenci z przewlekłą niedrożnością żył głębokich. W ciągu dwóch lat w ten sposób zoperowali około 60 osób. Na świecie wykonano natomiast już dziesiątki tysięcy podobnych zabiegów.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH