Lubelskie: karetki na sygnale w obiektywie fotoradaru

Karetka jadąca na sygnale, spiesząca się by ratować czyjeś życie lub zdrowie, jest fotografowana przez fotoradar. Aby uniknąć mandatów, dyrektorzy pogotowia muszą się gęsto tłumaczyć - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Dyrektor pogotowia w Białej Podlaskiej dostał 61 wezwań z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Inni dyrektorzy lubelskich stacji pogotowia też dostali podobne wezwania. W Lublinie było ich siedem, w Chełmie kilkanaście, a w Zamościu już ponad dwadzieścia. A to dane tylko za trzy ostatnie miesiące.

Zdaniem Alfreda Furlepy, dyrektora zamojskiego pogotowia, takie wezwania generują więcej pracy i niepotrzebne koszty. Trudna do wyobrażenia jest sytuacja, że kierowca jadący na sygnale ma płacić mandat.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego w specjalnym oświadczeniu tłumaczy, że kierowcy karetek, które jadą ratować życie lub zdrowie pacjentów, nie mają się czego obawiać. Żaden mandat nie został wystawiony kierowcy karetki uprzywilejowanej w ruchu. Kiedy na zdjęciu widać było sygnały błyskowe pojazdu, sprawy były od razu zamykane.

W całym kraju były 1392 takie przypadki. 1049 pism zostało jednak wysłanych z prośbą o wyjaśnienie sytuacji, kiedy tych sygnałów na zdjęciu nie było widać.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH