Lubelskie: do sanatorium szybciej pojedziesz z ZUS niż NFZ

W NFZ na miejsce w sanatorium czeka się rok, a nawet dłużej, ale do sanatorium z ZUS można pojechać już po trzech miesiącach - czytamy w lubelskiej "Gazecie Wyborczej".

W lubelskim oddziale NFZ na miejsce w kurorcie czeka w tej chwili ponad 55 tys. pacjentów, a średni czas oczekiwania to 16 miesięcy. Ale wszystko zależy tak naprawdę od dziedziny medycyny, w ramach w której mamy się leczyć. Najdłużej czeka się na uzdrowisko, w którym leczone są choroby narządu ruchu (neurologia, reumatologia, ortopedia, chirurgia, osteoporoza). Najkrócej - w ginekologii i okulistyce (tu czeka się około roku).

Do sanatorium można wyjechać jednak nie tylko w ramach NFZ czy prywatnie. Taką możliwość daje także ZUS i, jak wynika z danych statystycznych, liczba chętnych, którzy z tego korzystają, powoli, ale systematycznie rośnie. W ubiegłym roku tylko oddział w Lublinie na tak zwaną rehabilitację leczniczą (w tym do sanatoriów) wysłał ponad cztery tysiące ubezpieczonych.

ZUS ma podpisanych kilkadziesiąt umów, m.in. w Busku Zdroju, Iwoniczu, Kołobrzegu, Ciechocinku. Turnus trwa 24 dni, całość finansuje ZUS.

Do sanatorium z ZUS mogą pojechać i młodsi, i starsi pacjenci ze schorzeniami narządu ruchu, układu krążenia, układu oddechowego czy z nerwicami i depresjami. Także panie po operacjach piersi. Takie programy profilaktyki realizuje ZUS.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH