Łódzkie: w szpitalach zawisną plakaty "SOR(RY) - tu się ratuje życie" Akcję zainicjowała Śląska Izba Lekarska Fot. PTWP

"Czy mógłby pan doktor mnie zbadać? Obawiam się, że zachoruję". "Chciałbym przedłużyć receptę". "Zajrzałem, bo przechodziłem w drodze z kościoła". To autentyczne słowa pacjentów, które słyszeli w ostatnich latach lekarze szpitalnych oddziałów ratunkowych w Łodzi.

Teraz chcą przekonać chorych, by nie zgłaszali się do SOR-ów bez potrzeby. Właśnie rozpoczęli kampanię edukacyjną „SOR(RY) tu się ratuje życie. Nie odbieraj innym szansy”.

Plakaty z hasłem kampanii zawisną w szpitalach i przychodniach w całym regionie. Mają uświadomić pacjentom, że SOR to miejsce, gdzie powinny trafiać jedynie osoby w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.

Jak wygląda rzeczywistość? Np. 14 kwietnia br. w SOR w USK im. Barlickiego w Łodzi na 50. pacjentów do natychmiastowej pomocy kwalifikowało się tylko kilku. Jak przyznaje w Dzienniku Łódzkim Dariusz Timler, dyrektor SOR w Wojewódzkim Wielospecjalistycznym Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi, około 60 proc. pacjentów w ogóle nie powinno zgłaszać się do oddziału ratunkowego, ale do lekarza rodzinnego lub nocnej pomocy medycznej.

Akcję „SOR(RY) tu się ratuje życie” zainicjowała na początku drugiego tygodnia kwietnia Śląska Izba Lekarska. Impulsem stały się ostatnie, tragiczne w skutkach wydarzenia na izbach przyjęć i szpitalnych oddziałach ratunkowych kilku szpitali w Śląskiem. Pacjenci nie otrzymali w porę właściwej pomocy, co doprowadziło nawet do zgonów. Kampania ma wpłynąć na pacjentów, by przed skorzystaniem z pomocy w SOR przemyśleli czy naprawdę muszą się tam udać.

Czytaj też: Przepraszamy, ratujemy życie. Lekarze SOR ruszają z kampanią do pacjentów

- W SOR pracują obecnie pasjonaci, a personelowi, który przychodzi tam dyżurować grozi szybkie wypalenie zawodowe - mówił 9 kwietnia podczas konferencji prasowej w siedzibie Śląskiej Izby Lekarskiej prof. Krystyn Sosada, kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Ratunkowej Wydziału Lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

- Jeżeli w ciągu doby SOR przyjmuje 120 -150 pacjentów i tę pracę wykonuje nieliczna grupa osób, to cudów nie ma, można popełnić błąd, bo wydolność organizmu, także lekarza, jest ograniczona - wyjaśniał.

Uznał, że właśnie przemęczenie personelu SOR i praca w stresie są powodem błędów w kwalifikacji pacjentów do leczenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.