W Szpitalu Prywatnym Pulsmed Sp. z o.o. w Łodzi wykonuje się rocznie kilkaset zabiegów wszczepienia hamujących apetyt baloników żołądkowych. Z usług łódzkich lekarzy korzystają pacjenci z całego świata - stanowią oni jedną czwartą wszystkich leczonych.
Większość przyjeżdża z Anglii i Irlandii, ale są też pacjenci z Hongkongu, Malezji, Stanów Zjednoczonych i Kanady. 60 proc. stanowią kobiety pomiędzy 30. i 40. rokiem życia, ale nie brak również osób starszych.
Za wyborem polskiej lecznicy przemawia cena. W Wielkiej Brytanii za taki zabieg trzeba zapłacić, w przeliczeniu na złotówki, 21 tys. zł, w Holandii co najmniej 18 tys. zł. W Łodzi kosztuje on 7,5 tys. zł. W cenie jest nie tylko wszczepienie implantu i wyjęcie go po sześciu miesiącach, ale także badania i konsultacje.
Lekarze obserwują też nowe trendy. Wcześniej do kliniki trafiali wyłącznie pacjenci z dużą otyłością. Nadal ponad 60 proc. spośród nich waży przed zabiegiem ponad sto kilogramów, ale coraz większą grupę klientów stanowią osoby z niewielką nadwagą.
Otyłość lub nadwaga są problemem, który dotyczy obecnie około 60 proc. Polaków. W dodatku dynamika wzrostu tego wskaźnika jest bardzo duża. Podczas gdy w USA w ciągu ostatnich 30. lat otyłość wśród młodzieży wzrosła trzykrotnie, w Polsce w tym samym czasie dziesięciokrotnie. W efekcie kłopot z nadwagą ma co piąte dziecko w polskiej szkole.
Nadwaga i otyłość znacznie zwiększają ryzyko cukrzycy, wpływają na poziom "złego" cholesterolu we krwi i na rozwój nadciśnienia tętniczego, a także na pojawienie się tzw. syndromu złej przemiany materii. Zwiększa on ryzyko zachorowania na serce aż o 60 proc.
Czytaj więcej: nadwaga i otyłość | leczenie otyłości
Balicki: nie zmieniać prezesa, lepiej zlikwidować NFZ