Łódzkie: brakuje pediatrów i dziecięcych oddziałów ratunkowych Brakuje pediatrów i dziecięcych oddziałów ratunkowych. Fot. Fotolia

Brak szpitalnych oddziałów ratunkowych (SOR) dla dzieci oraz ośrodka toksykologicznego dla młodzieży i niedobory kadry pediatrycznej - to jedne z istotniejszych problemów ochrony zdrowia w Łódzkiem. Mówiono o nich podczas czwartkowego (10 grudnia) sympozjum w Łodzi poświęconego opiece pediatrycznej.

W województwie łódzkim jedynym szpitalnym oddziałem ratunkowym dla dzieci jest pediatryczny SOR działający w szpitalu im. Konopnickiej.

- Niestety, nie realizuje zadań, które powinien realizować, dominuje tu bowiem opieka pediatryczna - ambulatoryjna i chirurgiczna - co wynika z niedoboru placówek oferujących taką opiekę w godzinach popołudniowych i nocnych. Niedostateczna jest też liczba miejsc hospitalizacji niemowląt - zaznaczyła prof. kierownik Kliniki Propedeutyki Pediatrii i Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Danuta Chlebna-Sokół, organizatorka sympozjum.

Specjaliści obserwują odpływ pediatrów pracujących w szpitalach do placówek podstawowej opieki zdrowotnej - także niepublicznych. Ma on być spowodowany mniejszą odpowiedzialnością związaną z wykonywaniem zawodu poza oddziałem szpitalnym i często lepszym wyposażeniem miejsc pracy. Liczba pediatrów w Łódzkiem wynosi 262, z czego 162 pracuje w oddziałach szpitalnych. Liczba lekarzy odbywających specjalizację w trybie rezydenckim sięga 135.

W mniejszych ośrodkach województwa szczególnie dotkliwym problemem jest niedobór lekarzy pediatrów i rezydentów zdobywających tę specjalizację.

- Przykładem może być szpital powiatowy w Radomsku, gdzie jest oddział dziecięcy w krytycznej sytuacji - pracuje w nim jeden specjalista i dwoje rezydentów - oraz oddział w Kutnie. W tym roku sześć oddziałów w szpitalach na terenie województwa zamkniętych było na kilka miesięcy - z różnych powodów - podkreśliła prof. Chlebna-Sokół.

Specjaliści obserwują małe zainteresowanie młodych lekarzy po studiach zdobywaniem specjalizacji pediatrycznej. W tym roku w Łódzkiem na 22 miejsca rezydenckie zgłosiło się tylko 16 osób.

Według krajowego konsultanta w dziedzinie pediatrii prof. Teresy Jackowskiej, spadek zainteresowania pediatrią dotyczy całego kraju.

- Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko tych pediatrów, którzy wykonują swój zawód, to na jednego przypada ponad 1100 dzieci. W Polsce w ogóle nie ma pediatrów przed 30. rokiem życia, 73 proc. ma ponad 50 lat. Wciąż wspierają nas lekarze będący na emeryturze. W Warszawie dyżuruje profesor pediatrii, który ma 85 lat. Normą jest, że lekarze tej specjalizacji pracują na kilku etatach - podała prof. Jackowska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH