Lekarze z łódzkich przychodni miejskich będą sprawdzać czy ich pacjenci maja problemy z alkoholem. Tych, którzy piją dużo i mogą wpaść w nałóg będą skłaniać do abstynencji lub wysyłać na konsultacje. Pacjenci będą odpowiadać na pytania ze specjalnej ankiety - podaje Dziennik Łódzki.

Według urzędników z wydziału zdrowia łódzkiego magistratu, to najlepsza droga dotarcia do osób nadużywających alkoholu. W miejskich przychodniach publicznych leczy się prawie połowa mieszkańców Łodzi. W przyszłości ankiety mają trafić też do niepublicznych przychodni. Akcja ma na celu pomoc jak największej liczbie osób, które mogą odczuć zdrowotnie niekorzystny wpływ alkoholu.

Tylko część pacjentów będzie przepytywana przez lekarzy. - Na pewno nie wszyscy - mówi gazecie Elżbieta Rosochacka, kierownik oddziału ds. uzależnień w miejskim wydziale zdrowia. - To lekarze będą decydować o tym, u którego pacjenta przeprowadzić test. Będą to przede wszystkim chorzy, cierpiący na choroby przewlekłe, u których pomimo wprowadzonej terapii nie ma poprawy stanu zdrowia i zachodzi podejrzenie nadużywania alkoholu.

Na razie nie wiadomo, w ilu przychodniach zostanie wprowadzony program. Urzędnicy chcą się w najbliższym czasie spotkać z lekarzami i zapytać ich, czy będą chcieli ankietować pacjentów.

Ankieta dla pacjenta ma 10 pytań. Opracowali ją specjaliści Światowej Organizacji Zdrowia. - Problem w tym, że testem powinni posługiwać się lekarze, którzy są do tego przygotowani - mówi Krzysztof  Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. - Lekarz musi wiedzieć, jak rozmawiać z pacjentem o problemie alkoholowym i jak mu pomóc. Tymczasem na uczelniach medycznych poświęca się temu tematowi w toku studiów zaledwie od 6 do 30 godzin.

Łódzcy lekarze będą mogli najprawdopodobniej liczyć na szkolenia. Jeśli zajdzie taka potrzeba, mogą je poprowadzić specjaliści z Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień - podaje Dziennik Łódzki.

- Pomysł na wprowadzenie podobnego testu do przychodni miałem już kilkanaście lat temu - mówi Antoni Pisarski, wicedyrektor MOPiTU. - Wybraliśmy wtedy kilka łódzkich przychodni, przeszkoliliśmy lekarzy i pielęgniarki. Potem z różnych przyczyn musieliśmy zakończyć program. Ale faktycznie docieranie do osób zagrożonych uzależnieniem lub pijących szkodliwie poprzez gabinet lekarza pierwszego kontaktu ma sens. Przecież to tu zgłasza się najwięcej pacjentów.

Pojęcie alcoholismus chronicum wprowadził Magnus Huss w roku 1849. Człowiekiem, który zdjął z osób uzależnionych odium pogardy i uczynił ich pacjentami potrzebującymi pomocy, jest amerykański lekarz czeskiego pochodzenia Elvin Morton Jellinek. W 1960 r. opublikował pracę pt.: Koncepcja alkoholizmu jako choroby. Jellinek pierwszy przedstawił, w jaki sposób dochodzi do powstawania i pogłębiania się uzależnienia od alkoholu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH