Prof. Przemysław Oszukowski przypomniał lekarzom o potrzebie wykazania empatii wobec pacjentek.
Konsultant wojewódzki ds. ginekologii i położnictwa przeprowadził rozmowę z ordynatorem na temat podejścia personelu do pacjentki.
Prof. Przemysław Oszukowski - łódzki konsultant wojewódzki ds. ginekologii i położnictwa przeprowadził rozmowę z ordynatorem Kliniki Medycyny Płodu i Ginekologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Madurowicza w Łodzi - prof. Piotrem Sieroszewskim, na temat podejścia do pacjentki, która straciła ciążę.
30-letnia kobieta trafiła do szpitala z krwawieniami. Tam dowiedziała się, że serce dziecka nie bije, co oznacza, że ciąża obumarła. Lekarze wypisali ją do domu i kazali przyjść za tydzień lub dziesięć dni. Powiedzieli, że wtedy zrobią co będzie trzeba.
Kobieta nie wiedziała, jak interpretować tę rozmowę: poroniła czy nie? Po dwóch dniach wróciła do szpitala, bo poroniła. Nikt z nią nie rozmawiał, nie wyjaśnił, że jeśli ciąża jest obumarła, trzeba zaczekać na poronienie.
Prof. Przemysław Oszukowski przejrzał dokumentację medyczną pacjentki i stwierdził, że błędu medycznego nie było, ale był błąd w komunikacji z pacjentką i zabrakło ludzkiej życzliwości. Chodziło o kobietę, która straciła trzecie dziecko.
Teraz rozmowa czeka lekarzy z ordynatorem. Wojewódzki konsultant twierdzi, że powinna to być nauczka dla wszystkich. Lekarze zbyt często koncentrują się na zdrowiu somatycznym, zapominając o psychologii.
Czytaj więcej: kobieta w ciąży | poronienie | Przemysław Oszukowski
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka
A nade wszystko co ma do powiedzenia włąsćiciel szpitala Pan Marszałek W. Fisiak.Choć bez watpienia Ten to chyba nawet nie wie ze jest właścicielem jakiegoś tam szpitala ... wybory sie zbliżahją wiec .... klapa goździk, buzi , dupci ...