W Łodzi odbyła się w sobotę (6 czerwca) kolejna z cyklu akcji

 Od czterech osób pobrano szpik do przeszczepu.

Na ostatni finał w marcu zgłosiło się na badania pół tysiąca potencjalnych dawców; teraz zorganizowano dodatkowe spotkanie w dziecięcym szpitalu przy ul. Spornej, aby znaleźć potencjalnego dawcę dla rocznej Oli ze Zgierza. Jedynym ratunkiem dla dziewczynki jest przeszczep szpiku, ale dotąd nie udało się - także za granicą - znaleźć odpowiedniego dawcy.

– Olusia oczekuje na przeszczep szpiku. Jej rodzice poprosili o zorganizowanie tej akcji z myślą, że jeśli nie znajdzie się dawca dla ich córki, to może dla innej osoby, która potrzebuje przeszczepu. Blisko 100 osób to kolejni - po przeprowadzeniu badań genetycznych - wpisani do Rejestru Dawców Szpiku i ogromna szansa dla tych, którzy oczekują na przeszczep – mówi  prezes „Krwinki” Elżbieta Budny.

Przyznała, że wyraźnie widać, że społeczeństwo coraz bardziej interesuje się tym tematem. Jeśli się interesuje, to pozyskuje wiedzę na temat dawstwa szpiku i to jest widocznie. Świadomość społeczeństwa rośnie.

Każdy z potencjalnych dawców - a mogą nimi być osoby pomiędzy 18. a 35. rokiem życia nieobciążone chorobami genetycznymi - mógł porozmawiać z lekarzami, otrzymał ankietę do wypełnienia i oddał 10 ml krwi do badania. Próbki przechowywane są w stanie zamrożenia, a dane osobowe dawców wraz z wynikami badań genetycznych określającymi antygeny HLA zostaną zamieszczone w Rejestrze Dawców Szpiku.

Od tego momentu każdy potencjalny dawca może być poproszony o oddanie szpiku. Badania finansuje „Krwinka”, a koszt jednego to ok. 250 euro.

Według danych Fundacji, w Polsce jest ok. 35 tys. dawców szpiku. To wciąż bardzo mało i utrudnia to procedurę doboru. W rejestrach zagranicznych znajdują się dane ok. 12 mln dawców.

- Skoro Niemcy mogą mieć 3 mln dawców, to my powinniśmy mieć chociaż 1,5 miliona. Wtedy mielibyśmy w czym wybierać. A wiadomo, że dla Polaka najlepszym dawcą jest rodak, bo jest najbardziej zbliżony genetycznie - podkreśliła szefowa „Krwinki”.

Przeszczep szpiku jest jedną z metod leczenia chorób nowotworowych układu krwiotwórczego, np. białaczek. Preferowany jest tzw. allogeniczny przeszczep szpiku, w którym szpik pochodzi od innej osoby - dawcy spokrewnionego lub niespokrewnionego. Jedynie dla 25-30 proc. chorych znajduje się dawcę rodzinnego. W pozostałych przypadkach poszukuje się dawcy niespokrewnionego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH