Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie doszło dziś rano do ewakuacji dzieci, które pozostały w Szpitalu Dziecięcym im. Korczaka w Łodzi. Na ich przeniesienie nie zgadza się część rodziców, którzy postanowili bronić szpitala, któremu grozi zamknięcie. Z ekspertyzy nadzoru budowlanego wynika bowiem - jak już pisaliśmy - że w placówce może dojść do katastrofy budowlanej.

Decyzję o ewakuacji "Korczaka" podjęto 1 kwietnia po południu. Dla wszystkich dzieci znaleziono już miejsca w łódzkim Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

Do protestujących rodziców przyjechał dyrektor szpitala, pojawił się również policyjny negocjator. Obaj przekonywali o konieczności ewakuacji. Po rozmowach część rodziców zgodziła się, aby ich dzieci zostały przewiezione do innej placówki. Wieczorem pierwszych kilkunastu pacjentów opuściło "Korczaka". W czwartek rano mieli to zrobić pozostali, ale zmienili zdanie ich rodzice, którzy w raz z dziećmi pozostają w szpitalu.

O szpitalu im. Korczaka było głośno w ub. roku, kiedy to miał być ostatecznie zamknięty, a budynki przekazane urzędowi marszałkowskiemu. Jednak po społecznych protestach zdecydowano, że placówka będzie nadal przyjmować pacjentów.

"Korczak" powstał ponad 100 lat temu. Jego fundatorami byli Matylda i Edward Herbstowie. Był jedną z pierwszych placówek pediatrycznych na ziemiach polskich.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH