Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 3 im. dr Sterlinga w Łodzi zlikwidował kolejkę do poradni kardiologicznej. Najciężej chorzy trafiają na konsultację lekarską w ciągu kilku dni.
Wcześniej, jak podaje Gazeta Wyborcza, w tej przyszpitalnej przychodni na wizytę u kardiologa trzeba było czekać nawet do 8 miesięcy. Lekarze zdecydowali jednak o utworzeniu dwóch kolejek. W jednej czekają pacjenci, którzy poczekać mogą, czyli ci którym np. potrzebna jest jedynie recepta. Druga to szybka kolejka, do której zapisywani są pacjenci, którzy potrzebują szybkiej interwencji kardiologicznej.
Żeby móc wyselekcjonować tych, którym pomoc potrzebna jest natychmiast, wysłano pisma do łódzkich poradni, że bez kolejki przyjmowani są najbardziej potrzebujący pomocy pacjenci. Teraz kierujący ich lekarze zaznaczają na skierowaniu, jeżeli pacjent natychmiast potrzebuje konsultacji kardiologa.
– Potrzebne jest prawie takie samo skierowanie, jak do poradni kardiologicznej – mówi dr Piotr Lenczewski, kierownik poradni w szpitalu im Sterlinga. – Od zwykłego różni się tylko jedną adnotacją. Lekarz, który wystawia dokument musi napisać: „kwalifikacja do koronarografii”.
Lekarze ze Sterlinga chcą przekonać do swojego sposobu na kolejki lekarzy z innych szpitali. Jednak taka polityka opłacalna jest w kardiologii, w innych specjalnościach, w rozliczaniach z NFZ-tem placówka może stracić na przyjmowaniu zbyt wielu pacjentów.
Więcej: Gazeta_Wyborcza
Czytaj więcej: kolejki do lekarza | kolejka do specjalisty | Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 3 im. Sterlinga w Łodzi | kolejki do świadczeń
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka
Polski naród jest cwany i da sobie z tym radę jak z wszelkimi przepisami prawnymi.
Swoją drogą - leczenie kardiologiczne jest dość specyficzne i wymaga nie tylko stałej kontroli, ale i systematycznego przyjmowania leków. Jakoś nie wyobrażam sobie pacjenta czekającego ileś miesięcy na wypisanie jednej czy nawet kilku recept. Wypisanie "na zapas" też nie jest takie proste, bo na wykupienie leków trzeba czasem mieć sporo pieniędzy (czasem, albo wręcz zawsze ;) ).
Żeby tylko nie krytykować - samą próbę podjęcia jakiś działań w kierunku skrócenia kolejek uważam za dobrą, słuszną i potrzebną. Czy ta się sprawdzi na dłuższą metę to się okaże w stosunkowo niedalekiej przyszłości ;)