Nagły zgon sercowy jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci w woj. łódzkim. W 2010 r. z tego powodu może umrzeć nawet ok. 2,5 tys. mieszkańców.
By temu przeciwdziałać, lekarze z pięciu szpitali, pod kierownictwem profesora Jarosława Drożdża, opracowali Regionalny Program Zapobiegania Nagłym Zgonom Sercowym "Nie pozwólmy choremu umrzeć po raz drugi".
W jego realizacji mają wziąć udział cztery szpitale z Łodzi: Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. WAM, Państwowy Szpital Kliniczny nr 3 im. Sterlinga, Klinika Kardiologii w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. Biegańskiego, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kopernika, a także Szpital Rejonowy w Piotrkowie.
Wszystkie te placówki mają wyspecjalizowaną kadrę i sprzęt medyczny, co pozwoli na wykonywanie skomplikowanych operacji. Problemem są jednak pieniądze. O sfinansowanie nielimitowanych operacji ratujących życie chcą zwrócić się do łódzkiego oddziału NFZ łódzcy radni.
- 30 czerwca, na jednym z ostatnich posiedzeń komisji zdrowia Rady Miejskiej Łodzi przed przerwą wakacyjną profesor Drożdż przedstawił nam ten program. 7 lipca powstał projekt uchwały Rady Miejskiej, wyrażającej poparcie dla realizacji w szpitalach woj. łódzkiego regionalnego Programu Zapobiegania Nagłym Zgonom Sercowym - mówi portalowi rynek zdrowia.pl Tadeusz Morawski, przewodniczący Komisji Ochrony Zdrowia i Opieki Społecznej Rady Miejskiej Łodzi.
Dyskusja nad projektem jest zaplanowana na pierwszej powakacyjnej sesji Rady Miejskiej (25 sierpnia), a projekt ma trafić pod głosowanie pod koniec sierpnia.
- Chcemy udzielić wszelkiego poparcia dla tej inicjatywy i zapewnić specjalistyczną opiekę kardiologiczną mieszkańcom całego regionu, by uratować, jak sądzę, niemałą część mieszkańców, którzy narażeni są na utratę życia na skutek chorób serca - podkreśla Tadeusz Morawski.
Czytaj więcej: kardiologia | choroby serca | Jarosław Drożdż
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel