Plaga przeziębień spowodowała, że na wizytę u lekarza pacjenci w Łodzi muszą czekać już nie tylko w przychodniach publicznych, ale nawet w prywatnych.
Dziennik Łódzki radzi, jak dostać się do lekarza. W przychodniach mających kontrakty z NFZ należy pojawić się najpóźniej o ósmej rano i wyciągnąć kartę chorób. Ale w kolejce trzeba stanąć, zanim przychodnia będzie otwarta. Pierwsi pacjenci przychodzą o szóstej rano.
O ile w przychodniach rejonowych takie sytuacje są na porządku dziennym, o tyle w przypadku placówek prywatnych dotąd się raczej nie zdarzały. Prywatna wizyta u lekarza pierwszego kontaktu odbywała się w Łodzi tego samego dnia, co rejestracja. Teraz, w sezonie grypowym, czas oczekiwania wydłużył się do dwóch dni.
Więcej:www.naszemiasto.pl
Czytaj więcej: kolejki pacjentów | kolejki do lekarzy | przeziębienie | grypa sezonowa
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka