Łódź: po likwidacji sklepów z dopalaczami mniej hospitalizacji Tylko w maju z powodu ostrego zatrucia dopalaczami w Łodzi hospitalizowano 104 osoby. Fot. archiwum

O połowę - w stosunku do poprzednich miesięcy - spadła w lipcu i sierpniu liczba osób z ostrym zatruciem dopalaczami przyjmowanych przez oddział toksykologii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. To efekt likwidacji sześciu sklepów z dopalaczami - twierdzą eksperci.

- W maju z powodu ostrego zatrucia dopalaczami hospitalizowaliśmy 104 osoby, w czerwcu było ich 128. Po zamknięciu lokalnych sklepów z dopalaczami mieliśmy w lipcu tylko 62 pacjentów - to spadek o 50 proc. W sierpniu było ich 70. Ewidentnie widzimy skutki działań magistratu - powiedziała podczas środowej konferencji kierownik oddziału toksykologii Instytutu Medycyny Pracy prof. Anna Krakowiak.

Walka z punktami sprzedającymi dopalacze rozpoczęła się w Łodzi kilka miesięcy temu. Sklepy intensywnie kontrolowała Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w asyście policji; ich właściciele otrzymywali nakazy natychmiastowego zaprzestania działalności.

Przed punktami sprzedaży prowadzono także długo trwające remonty chodnika - wstęp pieszych na remontowany odcinek był zabroniony, a osoby łamiące nakaz narażały się na 50 zł mandatu wymierzane przez pilnujące terenu patrole Straży Miejskiej.

Żadne z podjętych działań nie okazywało się w pełni skuteczne - do czasu, gdy w lipcu sekretarz miasta Barbara Mrozowska-Nieradko zapowiedziała, że magistrat będzie składać w sądzie pozwy przeciw właścicielom nieruchomości wynajmującym lokale na sklepy z dopalaczami.

Władze Łodzi przyjęły, że istnienie sklepów, w których można zakupić dopalacze, jest wysoce dolegliwe dla mieszkańców sąsiednich nieruchomości, gdyż osoby będące pod wpływem środków psychotropowych stanowią dla nich stałe zagrożenie.

Za spadek wartości nieruchomości położonych w najbliższym sąsiedztwie lokali oferujących sprzedaż dopalaczy domagały się miliona złotych odszkodowania oraz 100 tys. złotych na cel społeczny na rzecz fundacji walczącej z uzależnieniami.

- We wszystkich przypadkach sklepów z dopalaczami, których istnienie zgłaszała nam policja - na skutek rozmów z właścicielami lokali lub wnoszonych do sądu pozwów - doszło do zamknięcia tych punktów. Wciąż pozostajemy zwarci i gotowi, mamy sprawdzone metody walki ze sprzedawcami dopalaczy i oczekujemy na sygnały o takiej działalności, jeśli tylko pojawi się ona na terenie miasta - poinformował w środę pełnomocnik magistratu w walce z dopalaczami mec. Jarosław Stasiak.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH