Mimo, że NFZ ma pieniądze na badania profilaktyczne w kierunku chorób serca to profilaktyka prowadzona jest w niewielkim stopniu, ponieważ nie są zainteresowane wykonywaniem jej przychodnie.

Chodzi szczególnie o młodych ludzi, którzy zgłaszają się do lekarza dopiero jak wystąpią u nich poważne objawy choroby – informuje Gazeta Wyborcza.

– A później na oddziały kardiologiczne trafiają coraz młodsi zawałowcy – mówi prof. Zenon Gawor, wojewódzki konsultant wd. kardiologii.

Fundusz zorganizował specjalny program profilaktyki chorób układu krążenia (CHUK). Tylko w tym roku w Łódzkiem można by zbadać 180 tys. ludzi. NFZ chce, by lekarze pierwszego kontaktu wyliczali ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia (m.in. zawału) u swoich podopiecznych: 35-, 40-, 45-, 50- i 55 latków. Za każdego przebadanego w ten sposób pacjenta NFZ płaci 49 zł. Po odjęciu kosztu badań przychodni zostaje co najmniej 10 zł. Do przychodni w Łódzkiem mogłoby trafić 7,5 mln zł.

– Od początku roku na CHUK udało się nam wydać zaledwie 400 tys. zł – żali się Beata Aszkielaniec, rzecznik łódzkiego NFZ. – Z badań skorzystało zaledwie 8,3 tys. ludzi. Co druga przychodnia w regionie łódzkim nie zrobiła ani jednego badania.

NFZ postanowił wyjaśnić dlaczego tak wielu lekarzy nie chce tego zrobić. Do przychodni, które unikają CHUK-u wysłał pisma przypominające o obowiązku prowadzenia badań profilaktycznych.

„Wiele czynników, m.in. duża liczba pacjentów zgłaszających się z nasileniem chorób infekcyjnych, nie pozwoliło na zachęcenie podopiecznych do udziału w badaniach” – pisze jeden z dyrektorów do NFZ tłumacząc niewykonanie profilaktyki.

Inny tłumaczy się „uwarunkowaniami technicznymi”, a dokładnie brakiem dostępu do internetu. Ale przychodnia zapewnia, że wszystko się zmieni, jak... dostanie laptopa. Kolejny dyrektor uspokaja, że profilaktykę zaplanował na czwarty kwartał. A lekarka z gminnego ośrodka zdrowia z rozbrajającą szczerością pisze, że jej zdaniem CHUK jest bez sensu, bo jedyny pacjent, któremu badania wykazały zagrożenie, nie słucha jej zaleceń, dalej o siebie nie dba i pije.

W NFZ podejrzewają, że poradnie nie chcą badać pacjenta dla 10 zł zapłaty. Dlatego NFZ zaczyna grozić karami za uchylanie się od badania pacjentów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH