Łódź: inwestują w ratowanie życia najmłodszych pacjentów pogotowia W Łodzi wyspecjalizowane przewozowe zespoły neonatologiczne stacjonują przy dwóch szpitalach Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Inkubator przewozowy za ok. 300 tys. zł oraz 113 tys. zł na szkolenie ratowników medycznych w resuscytacji małych dzieci to najnowsze inwestycje, które mają pomóc Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi w niesieniu pomocy najmłodszym pacjentom.

Najnowszy inkubator zaprezentowano we wtorek na terenie Szkoły Ratownictwa Medycznego WSRM, gdzie już od września ratownicy pogotowia przechodzą szkolenie z zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych u dzieci.

- Inkubator przewozowy to dobrze wyposażone stanowisko intensywnej terapii na kółkach. Zapewnia sztuczny oddech, pełne monitorowanie, możliwość podawania leków we wlewach ciągłych. To sprzęt bardzo wygodny i dla nas i dla pacjenta. Wykorzystujemy go w transporcie z ośrodków niższego stopnia do ośrodków referencyjnych. Przewozimy pacjentów w stanie zagrożenia życia oraz wymagających pogłębionej diagnostyki - podkreślił koordynatorka przewozów neonatologicznych prof. Iwona Maroszyńska z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Zdaniem prof. Maroszyńskiej, Łódzkie jest jedynym województwem w Polsce, w którym transport neonatologiczny jest tak dobrze zorganizowany.

- Jego koordynacji podjął się zespół z ICZMP. Lekarz, który ma na dyżurze chorego noworodka, wykonuje telefon do nas. My szukamy miejsca i wysyłamy karetkę. Dzięki temu lekarz może zająć się dzieckiem, nie tracąc czasu na kolejne telefony - wyjaśniła.

Inkubator przewozowy został kupiony z funduszy przekazanych przez samorząd województwa, któremu podlega łódzka WSRM. Dodatkowo, w ramach Krajowego Funduszu Szkoleniowego, którym dysponuje Powiatowy Urząd Pracy, WSRM pozyskał 113 tys. zł na przeprowadzenie szkoleń z zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych u dzieci.

- Nie ma w Polsce takiej stacji pogotowia, która wykształciłaby aż 72 ratowników w dziedzinie pracy z noworodkiem. To bardzo trudny dział medycyny, którego boją się nawet doświadczeni lekarze. Ten kurs wymaga wyjątkowo dużej uwagi, skoncentrowania się na czynnościach manualnych, by potem w sytuacji kryzysowej móc je prawidłowo przeprowadzić na organizmie małego dziecka - zaznaczył dyrektor łódzkiej WSRM Bogusław Tyka.

W Łodzi wyspecjalizowane przewozowe zespoły neonatologiczne stacjonują przy dwóch szpitalach - im. Pirogowa oraz ICZMP. Średnio wykonywane są dwa przewozy małych pacjentów na dobę, przy czym zdarzają się zarówno dni wolne, jak i takie, gdy karetka przez całą dobę jest w drodze.

- Ratownicy mogą mieć obawy w postępowaniu z małymi dziećmi - jest trudniej w razie konieczności intubacji czy przy założeniu dostępu naczyniowego - bo u niemowląt drogi oddechowe i naczynia są znacznie mniejsze niż u dorosłych. A w resuscytacji nie ma możliwości popełniania błędów, dlatego szkolenia z medycyny ratunkowej, zarówno ratowników czy lekarzy, powinny odbywać się cyklicznie - nawet dla osób, które na co dzień pracują na intensywnej terapii - podkreśliła prof. Maroszyńska.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH