Łódź: hospicjum perinatalne przyjmie więcej potrzebujących

Hospicjum perinatalne łódzkiej Fundacji Gajusz, niosące pomoc rodzinom oczekującym na urodzenie się śmiertelnie chorego dziecka, uzyskało 1,9 mln zł dofinansowania. Pozwoli to na rozszerzenie działalności i przyjęcie większej liczby pacjentów.

Na konferencji prasowej we wtorek (25 listopada) wiceprezes fundacji Anna Rajska-Rutkowska poinformowała, że dotychczasowa działalność hospicjum perinatalnego, które uruchomiono we wrześniu br., finansowana była z funduszy własnych "Gajusza". Z perinatalnej opieki paliatywnej skorzystało do tej pory pięć rodzin.

Wygrany przez Fundację Gajusz konkurs, ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia, pozwoli na rozszerzenie działalności hospicjum perinatalnego. Zwycięski projekt "Pozwól mi być"  opiewa na 1 ,9 mln zł. 

Projekt będzie realizowany z funduszy norweskich i EOG (Norweski Obszar Gospodarczy). Fundacja musi zaangażować 400 tysięcy wkładu własnego.  Pieniądze te będą pochodzić m.in. z "jednego procenta" i częściowo z wolontaryjnej  pracy specjalistów.

Z tych pieniędzy sfinansowane zostaną konsultacje lekarskie, pomoc psychologiczna, specjalistyczny sprzęt.

Fundacja Gajusz, która od 17 lat pomaga chorym dzieciom i ich rodzinom, prowadzi trzy hospicja dla dzieci: domowe, stacjonarne i perinatalne. Hospicjum perinatalne jest drugim takim hospicjum w centralnej Polsce. Pierwsze powstało w Warszawie, działając w ramach Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Hospicjum perinatalne to instytucja powołana przede wszystkim z myślą o kobietach w ciąży, które - dzięki badaniom genetycznym i ultrasonograficznym - dowiadują się, że ich dziecko ma tzw. wadę letalną, czyli umrze jeszcze w życiu płodowym lub niedługo po przyjściu na świat.

Szacuje się, że ok. 3 proc. wszystkich wad wrodzonych płodu to wady letalne. Jak podkreślił kierownik Kliniki Ginekologii i Terapii Płodu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki prof. Krzysztof Szaflik, wiele wad płodu można obecnie leczyć, wciąż jednak ginekolodzy spotykają się z przypadkami beznadziejnymi.

- Wykonuję te badania 35 lat i nie ma tygodnia, by nie zaskoczyła nas jakaś nowa, skomplikowana kombinacja nieprawidłowości rozwojowych. Nie da się powiedzieć ''nauczyłem się diagnostyki perinatalnej'' - zaznaczył prof. Szaflik, do którego kliniki trafiają pacjentki z powikłanymi ciążami z całej Polski.

Zdaniem ginekologa, dzięki badaniom prenatalnym w 90 proc. przypadków można rozpoznać wady rozwojowe płodu jeszcze przed 20 tygodniem ciąży. W latach 80. gdy ruszyła w Centrum Matki Polki diagnostyka prenatalna, ginekolodzy byli w stanie zaoferować pacjentkom, u których stwierdzono wadę płodu, jedynie monitorowanie ciąży.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH