Łódź: dyrekcja pogotowie o nagraniach z S8 - to manipulacja

Dyrektor łódzkiego pogotowia ocenia udostępnione mediom przez firmę FALCK fragmenty nagrań z rozmów dyspozytorów pogotowia ratunkowego w Łodzi, Rawie Mazowieckiej i Grodzisku Mazowieckim oraz Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Łodzi. Nagrania mogą wywołać wrażenie, że akcja ratownicza była prowadzona chaotycznie. W jego ocenie to manipulacja.

Z nagrania udostępnionego przez Falck wynika m.in. że dyspozytor z Łodzi (pracownik łódzkiego pogotowia) wycofał wezwaną wcześniej karetkę z Żyrardowa. Po upływie kilkudziesięciu minut miał stwierdzić, że jednak wsparcie jest potrzebne. Niestety Falck, który odpowiada m.in. za pracę karetek w Żyrardowie, udostępnił mediom jedynie zmontowane fragmenty rozmów pomiędzy dyspozytorami koordynującymi akcję ratowniczą przy karambolu na S8. Firma nie zgodziła się przekazać całości nagrań.

Jak informuje tvn24.pl Bogusław Tyka, dyrektor łódzkiego pogotowia nagrania są zmanipulowane, a dyrekcja dokładnie przeanalizowała sytuację i nie ma nic do zarzucenia dyspozytorowi. Uważa też, że dyspozytorowi "należy się nagroda i podziękowanie", bo sprawnie skoordynował pracę na pograniczu dwóch województw.

Tyka obala też zarzut Falcka, iż rzekomo dopiero po przybyciu ratowników z jego firmy wdrożono procedury zdarzenia masowego. Wcześniej akcja miała być nieskoordynowana. W jego ocenie zanim pojawili się pracownicy FALCK, ranni byli segregowani przez lekarza ze Skierniewic. Kiedy sytuacja była już opanowana, pojechał w karetce z rannym dzieckiem do szpitala.

Bogusław Tyka zapowiada, że przekaże nagrania rozmów dyspozytora do prokuratury.

Więcej: www.tvn24.pl 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH