Domu opieki "Przystań" w Łodzi nie ma zezwolenia wojewody na prowadzenie działalności, a mimo to przebywają tam pacjenci.
W łódzkim domu opieki przebywają 24 starsze, niepełnosprawne osoby (osiem z nich jest przykutych do łóżka).
– Zawiadomienie w sprawie prowadzenia domu opieki bez zezwolenia złożył do Prokuratury Rejonowej Łódź Bałuty Urząd Wojewódzki. Pod koniec grudnia zapadnie decyzja, czy zostanie wszczęte postępowanie przygotowawcze – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
„Przystań" działa od 12 lat. Ma nawet swoją stronę w Internecie. Do korzystania z jej usług zachęca zdjęcie uśmiechniętej, zadowolonej z życia pary. Miesięczny pobyt jednej osoby (która może chodzić) kosztuje 2 tys. zł. Za opiekę nad osobą obłożnie chorą trzeba zapłacić o 200 zł więcej – pisze Express Ilustrowany.
Agnieszka Łukomska-Dulaj, dyrektor wydziału polityki społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi wyjaśnia, że w marcu 2008 r. decyzją wojewody na właścicielki „Przystani" nałożono 10 tys. zł kary. Placówka nie zawiesiła jednak swojej działalności. W połowie listopada tego roku wpłynęła skarga na dom opieki.
Jednym z zarzutów jest brak właściwej opieki lekarskiej. Wojewoda nie ma jednak uprawnień do zamknięcia nielegalnie działającej placówki. Może to zrobić jedynie sanepid lub straż pożarna, jeżeli stwierdzą rażące uchybienia. Jednak sanepid podczas kontroli nie dopatrzył się poważniejszych niedociągnięć. Niebawem w domu opieki mają się pojawić kontrolerzy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.
Iwona Cholewa, współwłaścicielka „Przystani" dodaje, że nie mają sobie nic do zarzucenia, a cała sprawa „to jakaś zmowa”. Jej zdaniem podopieczni mają dobrą opiekę.
Czytaj więcej: opieka hospicyjna | Krzysztof Kopania | opieka paliatywna i hospicyjna
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka