W województwie łódzkim jest tylko 12 łóżek dla pacjentów, którzy wymagają specjalistycznego leczenia przez chirurga szczękowego - w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Barlickiego w Łodzi.

Gdyby zaistniała w tej chwili taka potrzeba i jakiś chory wymagałby natychmiastowej pomocy, musiałby zostać przewieziony do któregoś z warszawskich szpitali.

– Łącznie mamy 23 miejsca dla chorych, ale trwa remont pomieszczeń i połowa z nich jest wyłączona z użytku. Tymczasem ciągle zgłaszają się do nas chorzy z poważnymi urazami. W ostateczności mamy ich kłaść na chirurgii lub laryngologii – stwierdza prof. Piotr Arkuszewski, kierownik Kliniki Chirurgii Czaszkowo-Szczękowo-Twarzowej i Onkologicznej w Szpitalu im. Barlickiego.

– Moim zdaniem jeden oddział zajmujący się pacjentami wymagającymi interwencji chirurga szczękowego w takim regionie jak łódzki to zdecydowanie za mało. Zakończenie remontu naszej kliniki i te ponad dwadzieścia łóżek nie zmieni radykalnie tej sytuacji. Kiedyś były oddziały chirurgii szczękowej w Zgierzu i w WAM-ie. Niestety, te oddziały zostały zlikwidowane i to było wielkim błędem – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Anna Murlewska, zastępca dyrektora szpitala im. Barlickiego.

– Nie może być tak, żeby w tak dużym regionie tylko jedna placówka przez 30 dni w miesiącu sprawowała opiekę nad wszystkimi pacjentami, zarówno tymi z urazami, złamaniami, jak i planowanymi zabiegami, chorymi z nowotworami twarzoczaszki. Aby rozwiązać ten problem powinny być na naszym terenie 2-3 oddziały zajmujące się ostrą chirurgią szczękową – uważa doktor Murlewska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH