Lekarze: spirometria to jedno z najważniejszych badań

Spirometria jest tak ważnym badaniem, jak pomiar ciśnienia tętniczego czy glukozy we krwi - podkreślali specjaliści z Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc we wtorek (26 czerwca) na konferencji prasowej w Warszawie.

Eksperci zachęcali Polaków do zgłaszania się na bezpłatne badania spirometryczne, które będą prowadzone w całej Polsce w dniu 27 czerwca, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Spirometrii. Lista 94 ośrodków, do których można się zgłaszać na badanie znajduje się na stronie internetowej towarzystwa (www.ptchp.pl).

Równolegle z inicjatywy Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP darmowe badania spirometryczne będą prowadzone w 135 ośrodkach medycznych w dniach 27-29 czerwca. Adresy tych placówek zamieszczono na stronie federacji (www.astma-alergia-pochp.pl).

- Niewiele osób wie, że badanie spirometryczne trwa zaledwie 10 minut i jest bezbolesne, a jednocześnie pozwala wykryć niebezpieczne choroby układu oddechowego, takie jak POChP i astma. Palacze papierosów, którzy wcześniej nie mieli rozpoznanej POChP, powinni je wykonywać minimum raz na trzy lata - powiedziała dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska, ordynator Oddziału Chorób Płuc i Niewydolności Oddychania Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy.

POChP rozwija się powoli przez kilkadziesiąt lat. Towarzyszy jej nasilająca się duszność, zwłaszcza podczas wysiłku, a później nawet w spoczynku. Choroba stopniowo prowadzi do inwalidztwa oddechowego i przedwczesnego zgonu. - Spirometria pozwala ocenić rezerwy wentylacyjne i jest podstawowym badaniem służącym do wykrywania obturacji (tj. zwężenia oskrzeli), dlatego stanowi kanon w diagnozowaniu POChP - podkreślił prof. Paweł Śliwiński, wiceprezes PTChP.

Według niego, badanie spirometryczne warto przeprowadzać zwłaszcza u osób, które regularnie palą tytoń lub paliły go w przeszłości, ale też u osób niepalących, które mają przewlekły kaszel, odczuwają duszność, u osób, które były narażone na bierne palenie oraz u pracowników, którzy wdychali pyły, dymy i gazy potencjalnie drażniące układ oddechowych.

Jak przypomniała prof. Dorota Górecka, prezes PTChP, niezakaźne przewlekłe choroby płuc, do których należą choroby obturacyjne, są uważane za jedną z głównych przyczyn zgonów ludzi. Według Światowej Organizacji Zdrowia, POChP zajmuje na tej liście miejsce czwarte.

Na podstawie badań epidemiologicznych o akronimie BOLD specjaliści szacują, że w Polsce na POChP choruje od 2,5 do 4 mln Polaków (przy założeniu, że populacja dorosłych osób po 40 roku życia wynosi 18 mln). Jak wyjaśniła prof. Górecka, ocenia się, że 4 mln ma POChP, ale 2,5 mln jest w stadium, w którym występują objawy - tj. od umiarkowanego, przez ciężkie po bardzo ciężkie.

- Niestety, tylko 20 proc. Polaków ma chorobę rozpoznaną i leczoną, a ogromna populacja czeka na postawienie właściwej diagnozy i rozpoczęcie leczenia - podkreślił prof. Śliwiński.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH