Za kilka dni Narodowy Fundusz Zdrowia przejmie od Ministerstwa Zdrowia finansowanie transplantacji. Lekarze obawiają się, że nie będzie to czysto formalna zmiana. Zdaniem wielu, NFZ będzie chciał oszczędzać, ze względu na coraz mniejsze wpływy, a to może się odbić na finansowaniu przeszczepień.

Nowe zasady finansowania transplantacji, to rezultat szukania oszczędności w Ministerstwie Zdrowia. Resort na początku roku zdecydował, że za przeszczepy, między innymi nerek, trzustki i szpiku kostnego będzie od połowy roku płacił nie resort zdrowia, a NFZ.

– Już dochodzą do nas informacje, że pieniędzy nie będzie za dużo. Za każdy przeszczep nerki mamy dostać o 4 tys. zł mniej niż płaciło nam ministerstwo. To dramat – żali się dziennikarzowi Gazety Łódzkiej jeden z transplantologów.

Komentując tę wypowiedź rzecznik NFZ Edyta Grabowska powiedziała portalowi rynek zdrowia.pl, że:

– Przeszczepy wchodzą do systemu jednorodnych grup pacjentów. NFZ na bieżąco współpracuje z ekspertami w zakresie transplantologii. Tak, aby zmiana płatnika nie wpłynęła na realizację świadczeń.

Lekarze twierdzą, że ewentualna redukcja kosztów będzie bolała podwójnie, bo transplantologia ledwo podniosła się z kolan po wydarzeniach z 2007 roku związanych z zatrzymaniem Mirosława G. Po tamtej sprawie w Polsce spadła liczba przeszczepów i dawców. W 2009 roku ośrodki transplantacyjne, po trudnym okresie, zanotowały falę wzrostu przeszczepów.

– Cięcia byłyby dla nas prawdziwym nieszczęściem - twierdzi profesor Janusz Strzelczyk, wojewódzki konsultant ds. transplantologii w Łodzi.

Co na to NFZ?

– Przejmujemy finansowanie przeszczepów, tak jak przejmowaliśmy wiele procedur przez wiele lat. Jest to element długoletniego procesu, który ma doprowadzić do sytuacji, w której płatnik ma płacić za świadczenia, a resort zdrowia kreować politykę zdrowotną i wytyczać kierunki rozwoju systemu – mówi portalowi ryznekzdrowia.pl  rzeczniczka NFZ. – Od wielu lat przejmujemy procedury wysokospecjalistyczne, a przeszczepy są tylko kolejnymi. Jest to następny etap porządkowania systemu.

Pytana o to, czy w budżecie NFZ znajdą się pieniądze na finansowanie przeszczepów na takim poziomie jak to robiło Ministerstwo Zdrowia rzecznik NFZ wyjaśnia:

– NFZ działa na podstawie planu finansowego. Otrzymujemy co miesiąc składki z ZUS i w zależności od ich spływu mamy pieniędzy więcej lub mniej. Istnieje natomiast fundusz zapasowy i nigdy nie zabrakło pieniędzy na procedury ratujące życie, a do takich należą przeszczepy.

Pytany o kwestie finansowe dotyczące przeszczepów od 1 lipca Jacek Kopocz, rzecznik prasowy Śląskiego OW NFZ informuje:

– Niewiele mogę na ten temat w tej chwili powiedzieć. Nie ma jeszcze żadnego oficjalnego dokumentu, który wprowadzałby w życie obowiązek finansowania przeszczepów przez oddziały NFZ i na jakich warunkach ma się to odbywać - mówi Jacek Kopocz.

– Wiemy, że coś takiego ma nastąpić, ale żadnych wytycznych w tej sprawie nie ma. Nawet, jeżeli w centrali są one przygotowane, to na dziś nic na ich temat nie mogę powiedzieć, bo ich po prostu nie znam - zaznaczył rzecznik śląskiego NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH