Lekarze i pacjenci krytycznie o dostępie do terapii w SM - zależy od województwa

Narodowy Fundusz Zdrowia w 2014 roku w całej Polsce na leczenie stwardnienia rozsianego w tzw. pierwszej linii przeznaczył 178,6 mln zł. Niestety podział tych środków jest bardzo zróżnicowany w zależności od województwa. Chorując na SM, najlepiej mieszkać w Wielkopolsce.

Jak podkreśla prof. Jacek Sławek, konsultant wojewódzki ds. neurologii na Pomorzu, pieniądze na programy lekowe są dzielone w Polsce w sposób uznaniowy, co powoduje brak równego dostępu do leczenia wszystkich chorych cierpiących na SM.

Z raportu „Społeczno-ekonomiczne skutki stwardnienia rozsianego (SM) w Polsce", przygotowanego przez Uczelnię Łazarskiego wynika, że największym beneficjentem środków przeznaczonych na pierwszoliniowe leczenie SM były województwa: mazowieckie (26,3 mln zł), wielkopolskie (22,9 mln zł) oraz małopolskie (20,3 mln zł.).

Wśród tych, które otrzymały najmniej pieniędzy na wspomniane leczenie znalazły się województwa: warmińsko-mazurskie (3,1 mln zł.), lubuskie (3,2 mln zł), zachodniopomorskie (3,8 mln zł), podlaskie (4,3 mln zł) oraz pomorskie (6,3 mln zł).

Dr Jerzy Gryglewicz współautor raportu, zaznacza, że podobnie rzecz się ma w przypadku programów lekowych po niepowodzeniach, czyli w leczeniu drugiej linii. Na te świadczenia NFZ w 2014 r. wydał jedynie 19,84 mln. zł. Z tego najwięcej otrzymały województwa: śląskie (4,3 mln zł.), dolnośląskie (2,9 mln zł) oraz oraz małopolskie (blisko 2,5 mln zł). Tych programów lekowych w ogóle nie realizuje woj. lubuskie (brak umów), a beneficjentami najmniejszych środków są województwa: zachodniopomorskie (193 tys. zł), warmińsko-mazurskie (263 tys. zł) i świętokrzyskie (270 tys. zł).

Prof. Sławek zaznacza z kolei, że to, iż dane województwo ma względnie małe nakłady na leczenie w porównaniu z innymi rejonami w kraju, może być powodem kolejek do leczenia w programach.

Po terapię do województw ościennych
Aby dać sobie szansę, na utrzymanie stanu zdrowia w jak najlepszej formie kilkudziesięciu młodych Pomorzan chorych na stwardnienie rozsiane (SM) kilkanaście razy w roku podróżuje do szpitali w innych województwach po leki, które w miejscu ich zamieszkania są dla nich niedostępne.

Podobne aktywności podejmują mieszkańcy innych województw, w których dostanie się na terapię graniczy z cudem.

Jak wyjaśnia Katarzyna Zawadzka 33 letnia pacjentka z Gdyni, która na SM choruje od 2011 roku, dla niej jedyną szansą na rozpoczęcie terapii było skorzystanie z programu lekowego w Poznaniu. Dostała się tam w sierpniu 2013 roku. U siebie w województwie nadal jest na liście oczekujących, mimo że od rozpoznania choroby minęły cztery lata, a chora jest już po drugim rzucie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH