gazeta.pl/Rynek Zdrowia | 30-09-2019 12:58

Lekarz SOR: przy obecnych stawkach spokojnie wystarcza mi na życie

Pod względem finansowym szpitalne oddziały ratunkowe są obecnie bardzo dobrymi miejscami do pracy. Lekarz w Warszawie dostaje od 100 do 150 zł brutto za godzinę. W niektórych miejscowościach, słyszałem, że np. w Radomiu, stawki są jeszcze wyższe, dochodzą nawet do 180-200 zł - mówi w rozmowie z serwisem gazeta.pl warszawski lekarz z kilkunastoletnim stażem na oddziałach ratunkowych.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Lekarz opowiada, że obecnie bardzo rzadko bierze nawet dobowe dyżury. "Po 12 godzinach czuję się na tyle wyczerpany, że muszę odpocząć. Nie mam też aż takich potrzeb finansowych - przy obecnych stawkach spokojnie wystarcza mi na życie" - czytamy w wywiadzie.

Podkreśla jednak, że każdego miesiąca pojawiają się problemy z dopięciem grafiku oddziału ratunkowego tak, by na dyżurze było trzech albo chociaż dwóch lekarzy. - Mimo atrakcyjnych zarobków chętnych wciąż nie jest zbyt wielu. I dlatego jeśli ktoś zgadza się wziąć dyżur 48-godzinny, pracodawca przymyka oko - mówi.

Przypomina, że o ile tzw. etatowiec jest zobowiązany przepisami, żeby pracować maksymalnie 24 godziny, to lekarz na kontrakcie (a takich jest na SOR większość) - może dyżurować tyle, ile chce - i nie ma systemu, który kontrolowałby, czy nie pracuje ponad siły.

"Znam przypadki, gdy z powodu braków kadrowych lekarz dyżurował przez trzy doby z rzędu. Oczywiście w ostatniej był już, że tak powiem, nieużyteczny. Zawsze jednak ostatecznie jest to kwestia wyboru samego lekarza" - czytamy.

Lekarz przyznaje, że w pierwszych latach pracy dyżurował nawet po 400 godzin w miesiącu. - Bywało, że w tygodniu miałem jedną dobę wolnego łącznie - mówi.

Więcej: gazeta.pl