Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia | 17-03-2017 18:10

Leczenie złamań osteoporotycznych: jest kilka pułapek

Złamania osteoporotyczne bywają skomplikowane i dotykają najczęściej pacjentów w zaawansowanym wieku. Takie połączenie sprawia, że proces leczenia stawia przed ortopedami wiele trudnych wyzwań. A jest o co grać - na szali z reguły stoi nie tylko poziom mobilności seniora, ale nierzadko jego udział w życiu społecznym.

Dr Michał Mielnik; FOT. PTWP

O problematyce złamań osteoporotycznych eksperci dyskutowali podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress, Katowice, 9-11 marca), w czasie sesji "Ortopedia geriatryczna".

- Złamania osteoporotyczne faktycznie są w ortopedii problemem. Czy mamy odpowiednie implanty i metody na blokach operacyjnych, żeby te złamania leczyć? Co robić, żeby w miarę szybko zespolić np złamanie szyjki kości udowej i zastosować taki dobór implantu, by pacjent został jak najszybciej „uruchomiony rehabilitacyjnie”? - pytał ekspertów dr hab. Bogdan Koczy, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich oraz konsultant wojewódzki w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu.

Istotne jest przygotowanie na niepowodzenia
- Złamania osteoporotyczne są tak specyficznymi złamaniami, że powinny się nimi zajmować zespoły, które mają doświadczenie w rozwiązywanie problemów śródoperacyjnych.  A takie powikłania to leczenie niesie. Trzeba sobie z nimi tak radzić, by z jednej strony nie przedłużyć zabiegu, a z drugiej zakończyć go z sukcesem - tłumaczył dr Michał Mielnik, lekarz kierujący oddziałem urazowo-ortopedycznym Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich.

Dr hab. Wojciech Widuchowski, ortopeda z Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej im. dr. Janusza Daaba w Piekarach Śląskich zgodził się ze stanowiskiem dr. Mielnika i dodał:

- Ośrodki muszą być także przygotowane na niepowodzenia takiego leczenia. U osób starszych, zwłaszcza z osteoporozą, może dojść do obluzowań, do kolejnych złamań. Trzeba wówczas wiedzieć, co robić, by takiego chorego z powrotem przywrócić do społeczeństwa.

Wojciech Widuchowski odniósł się także do problematyki złamań osteoporotycznych u osób w podeszłym wieku w obrębie stawu kolanowego.

- Jeżeli jest to poważne złamanie z przemieszczeniem, zaniechanie leczenia de facto skazuje na przywiązanie do łóżka, wózka czy kul. Natomiast w lżejszych złamaniach niezoperowanie, a szybkie "uruchomienie" takiej osoby nie zawsze jest złym postępowaniem - tłumaczył i zaznaczył: - U osób w zaawansowanym wieku nie wszystko musimy operować.

Marketing firm
O technicznych meandrach zespoleń w złamaniach osteoporotycznych mówił dr Michał Mielnik.

- Musimy rozgraniczyć dwie rzeczy. Z jednej strony mamy marketing firm, które sprzedają, pokazywane na fantastycznych folderach, różnorakie wyroby, a z drugiej stoi praktyczna możliwość ich zastosowania. Nie powinniśmy zapominać o prostych i już sprawdzonych rozwiązaniach - podkreślał.

Tłumaczył, że jeśli kość zespoli się płytką czy śrubą, to taka metoda nie jest z definicji gorsza, a kość się zrośnie. Zaznaczył, że „supernowoczesne” technologie najczęściej wiążą się z wysokimi i często nieuzasadnionymi kosztami. 

- Zwykła śruba bywa dwa razy tańsza od tzw. dedykowanych rozwiązań. Marketing robi dużo zamieszania na rynku i powinniśmy bardzo umiejętnie dobierać ten typ zespoleń - podsumował.

Strategie kolejkowiczów
O strategiach nieco innego rodzaju, bo osób oczekujących w kolejkach, mówił dyrektor Bogdan Koczy.

- Wraz z zespołem dr. Mielnika przeprowadziliśmy analizę listy oczekujących na endoprotezoplastykę w naszym szpitalu. Wezwaliśmy ponad 200 osób i spytaliśmy, kiedy chcą być operowani. Tylko 12 proc. z tej grupy zdecydowało się w trybie pilnym na zabieg. Reszta podawała różne powody - że musi jechać na wakacje, że im się nie spieszy - tłumaczył dr Koczy.

Dr Mielnik dodał: - W Polsce częstym argumentem są wesela: syna, kuzyna, cioci, wujka.

Eksperci podkreślili, że złamania osteoporotyczne to ważny, ale wąski fragment leczenia osób starszych, a w szerszym obszarze powinno się przede wszystkim poprawić organizację opieki nad seniorami, szczególnie tymi najstarszymi.