W środę (11 marca) w 10. Szpitalu Klinicznym z Polikliniką SP ZOZ w Bydgoszczy przeprowadzono trzy operacje z zastosowaniem nowoczesnych metod leczenia zaburzeń erekcji i nietrzymania moczu. Zabiegi odbyły się w ramach warsztatów urologicznych, które poprowadził dla kilkudziesięciu lekarzy z całej Polski Peter Rehder z kliniki w Innsbrucku w Austrii.

– Zabiegom zostali poddani chorzy z powikłaniami po innych zabiegach. Nie pomogło leczenie farmakologiczne, dlatego zdecydowaliśmy się na operacje, które jeśli nie zlikwidują, to na pewno znacznie poprawią komfort życia tych osób – powiedział Gazecie Wyborczej Stanisław Stępień, konsultant kliniczny ds. urologii w wojskowym szpitalu.

Zabieg u chorych mających problem z nietrzymaniem moczu polegał na wszczepieniu specjalnej taśmy, która unosi i zaciska cewkę moczową. Skuteczność tej metody, specjaliści oceniają na 60-70 procent. Problem dotyczący powikłań z nietrzymaniem moczu dotyczy około 2 procent pacjentów, którzy przeszli zabieg związany ze schorzeniem prostaty i cewki moczowej.

W przypadku trzeciego pacjenta, został wszczepiony do ciała jamistego, odpowiedzialnego za erekcję, implant. Chory po usunięciu prostaty miał zaburzenia erekcji. Dla mężczyzny to kalectwo. Operacja była jedynym sposobem zaradzenia temu problemowi.

Dwa zabiegi u pacjentów z nietrzymaniem moczu, ale wykonane nieco inną metodą, przeprowadzono jakiś czas temu w Szpitalu Uniwersyteckim im. A. Jurasza w Bydgoszczy pod kierunkiem prof. Zbigniewa Wolskiego. W ten sposób bydgoskie lecznice są prekursorami w kraju, w wykonywaniu tego rodzaju zabiegów. Jednak czy będą powszechniej stosowane trudno powiedzieć.

– Nowatorskie metody są bardzo drogie i nie wiadomo jeszcze czy będą one finansowane przez NFZ – wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Barbara Nawrocka, rzecznik Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w w Bydgoszczy.

– Problem leży w finansach. Zarówno nietrzymanie moczu jak i zaburzenia erekcji mogą być leczone różnymi metodami. Po przeanalizowaniu wszystkich kosztów może się okazać, że nowatorskie metody pochłoną cały budżet związany z leczeniem określonego schorzenia, czy nawet działania całego oddziału i zabraknie pieniędzy na leczenie  tych chorób wcześniej stosowanymi metodami - mówi Nawrocka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH