Nowe leki rodzą nadzieję, że w kolejnej dekadzie będzie można przedłużyć życie chorym na szpiczaka mnogiego o co najmniej 10 lat, a u części z nich może uda się nawet zapobiec nawrotom choroby - oceniają hematolodzy.

Podczas spotkania zorganizowanego w ramach międzynarodowej konferencji naukowej na temat szpiczaka mnogiego, która odbywa się 7-8 stycznia w Warszawie z inicjatywy Polskiej Grupy Szpiczakowej oraz Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów, prof. Anna Dmoszyńska przewodnicząca Polskiej Grupy Szpiczakowej, przypomniała, że szpiczak mnogi jest drugim co do częstości występowania, nowotworem układu krwiotwórczego.

W Polsce zapada na niego rocznie ok. 1200 osób, a liczbę żyjących z nim chorych szacuje się na kilka tysięcy. Schorzenie diagnozuje się głównie u osób starszych, po 60. roku życia.

Jak podkreśliła prof. Dmoszyńska, w ciągu ostatniego półwiecza przeżycie pacjentów ze szpiczakiem znacznie się wydłużyło. W latach 50. chorzy żyli kilka lub kilkanaście miesięcy od zdiagnozowania choroby, a obecnie średnią ich przeżycia ocenia się na 5-7 lat (część pacjentów żyje jeszcze dłużej). Szpiczak stał się więc chorobą przewlekłą.

W ocenie prof. Wiesława Jędrzejczaka zawdzięczamy to nie tylko postępom w zakresie przeszczepiania komórek macierzystych szpiku, ale też wprowadzeniu w ostatniej dekadzie nowych leków, które dały szansę na dłuższe życie pacjentom starszym, u których przeszczep nie byłby możliwy (czyli większości chorych na szpiczaka).

Chodzi o dwa leki immunomodulujące, tj. talidomid i jego nowocześniejszą wersję – lenalidomid oraz bortezomib, zaliczany do tzw. inhibitorów proteasomu. Lenalidomid, jako jedyny z nich, nie powoduje uszkodzenia nerwów obwodowych, czyli polineuropatii, która może prowadzić do trwałego kalectwa.

Podczas kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego (ASH), który odbył się na początku grudnia 2010 r. w Orlando na Florydzie przedstawiono rezultaty badań wskazujące, że lenalidomid stosowany w tzw. terapii podtrzymującej u pacjentów po przeszczepie własnych komórek macierzystych (tzw. autologicznym), wydłuża czas do nawrotu choroby o 50-60 proc. Jak ocenił prof. Aleksander Skotnicki, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, rodzi to nadzieję, że chorym można będzie przedłużyć życie o 10 lat i więcej, a u niektórych choroba być może już nie wróci.

Zdaniem prof. Jędrzejczaka, w ostatnich miesiącach dostęp pacjentów ze szpiczakiem mnogim do lenalidomidu w Polsce bardzo się poprawił. Obecnie chorzy mogą być nim leczeni w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej. Mimo obietnic Ministerstwa Zdrowia z maja 2010 r. dotychczas nie został uruchomiony program terapeutyczny leczenia szpiczaka mnogiego lenalidomidem, który miał ruszyć wraz z początkiem września ubiegłego roku.

Rzecznik resortu zdrowia Piotr Olechno zapewnił, że resort obecnie pracuje nad tym programem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH