Leczenie hemofilii w Polsce: jest poprawa, ale może być znacznie lepiej

W ostatnich latach poziom leczenia hemofilii bardzo się poprawił, m.in. za sprawą wdrożenia leczenia profilaktycznego dla dzieci do 18. roku życia oraz Narodowego Programu Leczenia Hemofilii. Nadal jednak wiele aspektów leczenia należy poprawić - podkreślali eksperci Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Hemofilię podczas debaty zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Chorych na Hemofilię.

Bogdan Gajewski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Hemofilię (PSChH) zwraca uwagę, że leczenie profilaktyczne w Polsce kończy się, gdy człowiek kończy 18 lat. Według niego leczenie profilaktyczne powinno być kontynuowane co najmniej do 25. roku życia.

- Będziemy dokładać wszelkich starań, by leczenie profilaktyczne zostało przedłużone dla osób po 18. roku życia już od 2014 roku, a jeśli znajdą się na to środki finansowe, to nawet wcześniej - zapowiedział wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński. Przypomniał, że Narodowy Program Leczenia Hemofilii zakłada wprowadzenie profilaktyki dla osób dorosłych od 2014 roku.

Według PSChH poważnym problemem jest brak ośrodków, w których chorzy na hemofilię byliby objęci kompleksową opieką. Stworzenie takich ośrodków zakłada Narodowy Program Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne na lata 2012-18. Jednak Bogdan Gajewski jest zdania, że takie ośrodki nie mają szans powstać, dopóki nie będzie właściwych wycen leczenia szpitalnego hemofilii. Przypomina, że załatwienie tej sprawy obiecywała rok temu ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz.

PSChH zwraca też uwagę na fakt, że w Polsce wciąż są stosowane w leczeniu głównie osoczopochodne czynniki krzepnięcia. Leczenie czynnikami rekombinowanymi, mają zagwarantowane tylko najmłodsze dzieci, które wcześniej nie były leczone czynnikami osoczopochodnymi.

- Najnowocześniejsze rekombinowane czynniki krzepnięcia trzeciej generacji nie zawierają białek ludzkich ani zwierzęcych, dlatego są całkowicie wolne od zakaźnych patogenów -  tłumaczy prof. Jerzy Windyga, kierownik Kliniki Zaburzeń Hemostazy i Chorób Wewnętrznych Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.

Bogdan Gajewski zauważa, że w Polsce, w przeciwieństwie do wielu krajów europejskich, pacjenci i lekarze nadal najczęściej nie mają możliwości wyboru odpowiednich leków - rekombinowanych lub osoczopochodnych. Jednak zmianę tej sytuacji zakłada Narodowy Program Leczenia Hemofilii.

Gajewski przyznaje, że Stowarzyszenie jest bardzo zadowolene ze współpracy z nowym ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem.

- Pierwszy raz przy zakupach czynników krzepnięcia nie było podziału na leki osoczopochodne i rekombinowane. Mamy nadzieję, że wszystkie zmiany zaproponowane w Narodowym Programie wejdą w życie - podsumowuje Bogdan Gajewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH