Leczenie hemofilii: jest lepiej, ale wciąż gonimy Europę Podczas debaty poświęconej leczeniu hemofilii

Jak podkreślają eksperci, w Polsce żyje ok. 4,5 tys osób z hemofilią i skazami krwotocznymi. To niewielka grupa chorych, którzy wymagają stałego dostępu do koncentratów czynników krzepnięcia.

Na szczęście w ostatnich pięciu latach leczenie tej grupy chorych bardzo się poprawiło. Wprowadzono Narodowy Program Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne na lata 2012-2018, jednak pewne założenia tego programu do dziś nie są realizowane.

O tym czy Narodowy Pogram jest realizowany, jakie założone w nim cele nie zostały osiągnięte i jakie są różnice w leczeniu w Polsce i za granicą, dyskutowali w piątek (17 kwietnia) z okazji Światowego Dnia Chorych na Hemofilię, specjaliści, przedstawiciele stowarzyszenia pacjentów, a także Narodowego Centrum Krwi.

Prof. Krystyna Zawilska, przewodnicząca Grupy ds. Hemostazy Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów zaznaczyła, że miarą jakości leczenia pacjentów z hemofilią jest ilość zużywanych jednostek czynnika krzepnięcia na jednego mieszkańca w ciągu roku.

- Przyjmuje się, że jeśli ten wskaźnik wynosi między 5 a 7 to wówczas chorzy mają zapewnione optymalne warunki leczenia. Minimalna ilość jednostek, która powinna obowiązywać w krajach UE, to powyżej trzech. Średnia w UE wynosi 5,4 jednostki. W Polsce jeszcze nie dawno było to 4,7 - zaznaczyła prof. Zawilska.

Przyznała także, że na Węgrzech, gdzie jest podobny do naszego dochód narodowy, zużycie czynnika krzepnięcia jest większe, a w Szwecji wynosi powyżej 10 jednostek.

- Daleko nam do krajów, gdzie zaopatrzenie przekracza 6 jednostek, co zapewnia bardzo dobry standard dla chorym na hemofilię - podkreśliła ekspertka.

Z kolei Jolanta Antoniewicz-Papis, dyrektor Narodowego Centrum Krwi podkreśliła, że zmiany następują bardzo szybko, i to w dobrą stronę.

- Według najnowszych danych w ubiegłym roku osiągnęliśmy już poziom 5,09 jednostki na osobę. Staramy się bardzo szybko gonić kraje europejskie - wyjaśniła Antoniewicz- Papis.

Dr Anna Klukowska z Katedry i Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśliła, że od 2008 roku wszystkie polskie dzieci z ciężką postacią hemofilii objęte są profilaktyką.

- Brakuje nam profilaktyki z automatu, w okresie przejściowym, tuż po uzyskaniu pełnoletności - zaznaczyła dr Klukowska. I wyjaśniła, że chodzi tu o bardzo trudny wiek, kiedy młodzież jest tuż przed maturą i wyborem studiów. W tym czasie traci ona prawo do profilaktyki z urzędu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH