Laboratorium diagnostyczne zamiast basenu, czyli łowiska dla wielkich sieci

Od 2011 roku wszystkie szpitale muszą mieć laboratoria przy oddziałach intensywnej terapii. Aby spełnić ten wymóg, jedna z lecznic ogłosiła, że będzie zlecała badania diagnostyczne temu, kto zaadaptuje na potrzeby laboratorium nieużywany szpitalny basen kąpielowy przy takim oddziale.

Dyrektor Szpitala Miejskiego w Siemianowicach Śląskich, Bolesław Gębarski, z pytań dotyczących warunków konkursu wnioskował, że zainteresowanie wykazują wielkie sieci komercyjnych laboratoriów ze Śląska. Tylko one są w stanie wyłożyć znaczne kwoty na przekształcenie basenu w pracownię z prawdziwego zdarzenia. Szpital takich pieniędzy nie ma.

Podzwonne dla małych
Zarządzenie prezesa NFZ z 11 czerwca 2008 r., które nakazuje, by do końca roku laboratoria obsługujące oddziały intensywnej terapii znajdowały się w tzw. lokalizacji, czyli w obrębie szpitala, to podzwonne dla niewielkich pracowni kooperujących z lecznicami.

Statystycznie rzecz biorąc, większość laboratoriów stanowią małe i średnie jednostki funkcjonujące jako niezależne niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej lub jako część publicznego lub niepublicznego ZOZ-u. Wykonują rocznie przeciętnie kilkaset tysięcy różnego rodzaju badań – podstawowych, specjalistycznych, głównie we własnym laboratorium. Rzadko, jak przyznają ich szefowie, zlecają badania podwykonawcom.

Laboratoria spoza wielkich sieci opierają się jeszcze potentatom na tym rynku. Co prawda wykonują mniej badań, ale dzięki zachowaniu ich szerokiego zakresu i wyposażeniu w nowoczesny sprzęt, wychodzą na swoje. Teraz, gdy nakazuje się tym, które pracują dla szpitali, by zlokalizowały działalność przy OIOM-ach, część „pozasieciowych” traci rację bytu.

Przez 10 lat siemianowicka lecznica korzystała z usług małej placówki. Znajduje się o rzut kamienieniem od budynku szpitala, ale jednak nie w jego lokalizacji. Firmę założyły laborantki. Nie zgromadziły jednak kapitału pozwalającego konkurować z dużymi sieciami.

Odległość ma znaczenie

– W starciu z sieciami laboratoriów małe podmioty nie mają szans. Na rynku przetrwają rekiny, płotki zostaną zjedzone – przewiduje dyrektor Bolesław Gębarski i dodaje, że od stycznia, na skutek zarządzenia NFZ, ceny za badania wzrosną, gdyż firma, która wejdzie do jego szpitala i wykona remont za kilkaset tysięcy złotych, będzie musiała zrekompensować wydatki w kosztach badań, za które i tak zapłaci szpital, czyli NFZ.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH