Posłanka PO Joanna Skrzydlewska zwróciła się do resortu zdrowia z pytaniem o zasady oddawania krwi przez osoby niewidome. Do jej biura poselskiego dotarła informacja o niewidomej matce, której uniemożliwiono oddanie krwi własnemu dziecku.

Kobieta nie spełniała jednego z wymagań rozporządzenia ministra zdrowia z 2005 r. ws. warunków pobierania krwi. Znajduje się tam zapis, że "kandydat na dawcę krwi lub dawca krwi musi posiadać znajomość języka polskiego w mowie i piśmie".

- To jest dyskryminacja osób niewidomych - podkreśliła Skrzydlewska.

Wiceminister Haber zapewnił, że obecnie nie powinno być sytuacji, w której w centrach krwiodawstwa nie ma kwestionariusza w języku braille'a.

- Jeżeli tak się zdarzy, to proszę o kontakt i o informację - powiedział Haber.

Wiceminister poinformował, że w ministerstwie trwają prace nad zmianą tych przepisów. Dodał, że w przypadku kiedy osoba chcąca oddać krew nie może podpisać się pod kwestionariuszem, może złożyć oświadczenie ustne.

Gdy potencjalnym dawcą krwi jest osoba głuchoniema lub mieszkaniec innego państwa UE nie znający języka polskiego, można wówczas skorzystać z pomocy tłumacza.

- Powinniśmy takie sytuacje przewidzieć - przyznał Marek Haber.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH