Nieliczni dostawcy sprostali wymogom dostarczania do szkół warzyw i owoców. Unijny program "Owoc w szkole" jest zagrożony.

Świeże owoce i warzywa mają trafić do szkół już 19 października. Jednak w województwie kujawsko-pomorskim tylko jedna firma jest w stanie sprostać wymaganiom prgramu. Owoce i warzywa przed dostarczeniem do szkół trzeba umyć, pokroić i opakować.

Wojciech Klimkiewicz, szef Zakładu Sadowniczego z Wtelna, który dotąd handlował jabłkami i gruszkami, ma problem z organizacją dostaw warzyw: – Pokrojone marchewki i ogórki to w myśl przepisów przetwory. Aby móc je dostarczać, muszę się przekwalifikować, zmienić formę użytkowania budynków, uzyskać wszelkie pozwolenia z sanepidu. To potrwa pół roku...

Pieniądze do uczestnictwa w programie dostawców nie zachęcają. Według szacunków Agencji Rozwoju Rolnictwa, dostawca otrzyma za jedno dziecko od 23 do 47 zł dofinansowania w ciągu semestru (w zależności od częstotliwości dostaw). Wniosek o pieniądze może złożyć dopiero po zakończeniu semestru szkolnego. Do tego czasu firma musi sama finansować nie tylko zakup warzyw i owoców, ale też ponosić koszty transportu.

ARR zdaje sobie sprawę, że w tym semestrze program „Owoce w szkole“ wielkim sukcesem nie będzie. Ma nadzieję, że w drugim półroczu będzie lepiej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH