Z pięciu przychodni odsyłano w Rzeszowie dziecko z nogą w gipsowej szynie. Wszędzie odpowiadano: Nie ma specjalisty, nie ma wolnych numerków.

- W piątek przyjechaliśmy do przychodni przy Batorego w Rzeszowie, w której 28 lipca zakładano synowi gips. Pani doktor mówiła wtedy, że idzie na urlop, ale wyznaczyła nam termin wizyty i zapewniła, że ze zdjęciem gipsu nie będzie żadnych problemów - mówi mama Pawła z Wysokiej Głogowskiej. - Niestety, odesłano nas z kwitkiem.

Państwu P. jednak bardzo zależało, żeby pozbyć się ciężaru z nogi syna, bo wiadomo, wakacje płyną, gorąco, więc chłopiec się niecierpliwi.

- Poszliśmy do Centrum Medycznego "Medicor" - mówi Czytelniczka. "Nie ma dziś nikogo, kto mógłby Państwu pomóc" - usłyszeliśmy. Potem pojechaliśmy do przychodni na Kolejową, następnie do Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznego na Warzywnej.

Wszędzie słyszeliśmy: "Nie ma specjalisty, nie ma wolnych numerków." Kropka. Więc podejmujemy ostatnią próbę. Jedziemy do poradni przyszpitalnej przy Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Tutaj osiągnęliśmy przynajmniej tyle, że lekarz osobiście wyjaśnił nam odmowę przyjęcia (zbyt wielu małych pacjentów) i obiecał usunięcie gipsu we wtorek. Mamy na skierowaniu odnotowaną przez niego datę i godzinę więc może wreszcie się uda i "załatwimy" ten gips.

- Nie ma żadnych przeszkód formalnych, żeby dziecko zostało przyjęte w poradni dla dorosłych, termin wizyty wyznaczony przez lekarza również powinien być dotrzymany – dotyczy to tak pacjenta oraz świadczeniodawcy - wyjaśniono w NFZ.

- Osobną sprawą jest to, że o przyjęciu lub nieudzieleniu świadczenia dziecku decydowały w tym przypadku pielęgniarki - mówi Jadwiga Woś, rzecznik praw pacjenta przy POW NFZ w Rzeszowie.

Ocena stanu zdrowia i ewentualne przesunięcie terminu wizyty leży w gestii lekarza. Sprawa zostanie wyjaśniona  z kierownictwem placówek, które odmówiły usunięcia gipsu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH