Kto dopłaci do leczenia pacjentów w ramach chemioterapii niestandardowej?

NFZ zmienia wycenę chemioterapii niestandardowej stosowanej w leczeniu szpiczaka mnogiego oraz białaczki. W wyniku tego działania szpitale muszą dopłacać do leków.

Prof. Kazimierz Kuliczkowski, dolnośląski konsultant wojewódzki ds. hematologii zaapelował do konsultanta krajowego w dziedzinie hematologii prof. Wiesława Jędrzejczaka o interwencję w sprawie finansowania leczenia w ramach chemioterapii niestandardowej u pacjentów ze szpiczakiem mnogim oraz białaczką. Powodem jest zmiana wyceny za to leczenie jaką wprowadził Dolnośląski Oddział Wojewódzki NFZ.

Zgodnie z decyzją dyrektora oddziału, mniejsze finansowanie będzie działać również wstecznie, czyli szpitale dostaną mniej środków za leczenie, na które wcześniej otrzymały decyzję NFZ zgodnie z obowiązującymi wówczas stawkami.

Prof. Kuliczkowski, konsultant w dziedzinie hematologii dla woj. dolnośląskiego, a jednocześnie kierownik Kliniki Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu twierdzi, że takie decyzje naraziły szpital, w którym pracuje na stratę już teraz 76 tys. zł.

Fundusz działa w myśl zaleceń

12 marca 2013 r. dolnośląski OW NFZ wystosował pisma do dyrektora jednego z wrocławskich szpitali, w których wzywa go do korekty wyceny wniosków w sprawie leczenia pacjentów w ramach chemioterapii niestandardowej.

Konieczność przeprowadzenia zmian w wycenie świadczeń wymusza, zdaniem dyrekcji dolnośląskiego NFZ, nowa, warunkowa akceptacja Agencji Oceny Technologii Medycznych dotycząca leczenia lenalidomidem (revlimid) w skojarzeniu z deksametazonem w leczeniu dorosłych pacjentów ze szpiczakiem mnogim, u których stosowano przynajmniej jeden ze schematów leczenia oraz finansowania terapii pacjentów z zespołami mielodysplastycznymi, przewlekłą białaczką mielocytową i ostrą białaczką szpikową preparatem Vidaza (azacytydyna).

Joanna Mierzwińska, rzecznik prasowy DOW NFZ dodaje, że zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z dnia 11 stycznia 2010 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych „Akceptacja finansowania świadczenia w programie chemioterapii niestandardowej przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ następuje na podstawie wniosku, o którym mowa w ust. 2, po spełnieniu warunków zawartych w rekomendacji Prezesa AOTM”.

- Rekomendacje do wymienionych leków są warunkowe, oznacza to, że dyrektor DOW NFZ wydaje zgodę po spełnieniu określonych warunków, w tym przypadku chodzi o cenę preparatu - tłumaczy Mierzwińska. I jednocześnie dodaje, że NFZ nie wie jaka jest cena rynkowa preparatów ponieważ Fundusz obowiązują rekomendacja z AOTM-u.

Agata Sochaczewska, z zespołu prasowego Mazowieckiego OW NFZ, gdzie także dyrekcja wprowadza niższe stawki tłumaczy, że NFZ postępuje zgodnie z art. 70 ust. 1 i ust. 2 ustawy o refundacji leków, który mówi o tym, że świadczenia chemioterapii niestandardowej realizowane są na dotychczasowych zasadach nie dłużej jednak niż do dnia 31 grudnia 2013 r. Czyli zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z dnia 30 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych.

Nowa stawka i stara cena

Zdaniem dolnośląskiego oddziału NFZ warunkiem dalszego finansowania terapii revlimidem powinno być obniżenie jego ceny do poziomu efektywności kosztowej. Dlatego zgodnie z analizą kosztów użyteczności cena zbytu netto powinna ulec obniżeniu do 16 807, 70 zł dla opakowania 30 tabl., 25 mg. Stąd też wrocławska klinika za trzy cykle dla jednego pacjenta zamiast stawki 66 259, 02 zł powinna otrzymać 62 325,00 zł. Jest to wycena uwzględniająca terapię, w której revlimid w leczeniu dorosłych podaje się w skojarzeniu z deksametazonem.

W odniesieniu do azacytydyny cena progowa powinna ulec obniżeniu do 1 119, 99 zł, za fiolkę 100 mg.

Prof. Kuliczkowski w piśmie do konsultanta krajowego tłumaczy, że w tym wypadku za trzy cykle azacytydyny, za które do tej pory Fundusz płacił 40 tys. zł, klinika otrzyma 33 tys. Konsultant wojewódzki nadmienia jednak, że cena za jaką szpital zmuszony jest zakupić ten lek nie uległa dla niego zmianie, ponieważ producent ceny tej nie obniżył i nie zamierza tego zrobić.

Potwierdza to firma farmaceutyczna Celgene. Twierdzi ona, że bez jej udziału NFZ ograniczył zakres finansowania leków dostępnych w ramach chemioterapii niestandardowej. W opinii firmy, cena leku już została obniżona do poziomu najniższej w Europie. "Obecne wyliczenia NFZ są znacznie niższe, co jest dla nas niezrozumiałe. Ponadto nie są nam znane wyniki, mechanizm ani podstawa prawna dokonania tej kalkulacji" - informuje firma.

Dodaje, że nowe ceny obu leków zostaną ustalone po wszczęciu procedury refundacyjnej (złożenie wniosku przez podmiot odpowiedzialny o objęcie refundacją leku) i po przeprowadzeniu negocjacji cenowych.

Tanio nie będzie

Prof. Wiesław Jędrzejczak podkreśla, że problemem pozostaje cena leku i fakt, że producent jest na rynku monopolistą.

- Lek azacytydyna, w ostatnich latach stał się głównym preparatem leczniczym podawanym chorych z przewlekłą białaczką mielocytową i ostrą białaczką szpikową. Jest to lek, który bardzo pomaga chorym przy stosunkowo małych działaniach ubocznych. Dodatkowo pozwala on na prowadzenie terapii u chorych, którzy wcześniej nie mieli takiej opcji. Jednak wiąże się to z tym, że system ponosi dosyć duże koszty - tłumaczy prof. Jędrzejczak.

I dodaje: - Wysoka cena leku jest nieuzasadniona kosztami produkcji. To jest lek dość prosty w produkcji, nieopatentowany ale niestety sprzedawany dosyć drogo. Został wymyślony jeszcze w czasach komuny, w Czechach, ale obecnie sprzedawany jest przez firmę amerykańską. Prowadzono nawet badania, w tym także w Polsce aby opracować generyk dla tego leku, ale na razie spełzło to na niczym. Tymczasem gdyby był generyk, to cena na pewno by spadła.

Zrezygnują z zakupu

Zdaniem prof. Jadwigi Dwilewicz-Trojaczek z Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego rekomendacje AOTM dotyczące podawania wspomnianych preparatów są pozytywne, a Agencja nie kwestionuje skuteczność wspomnianej terapii.

- Lek azacytydyna, podawany pacjentom prowadzi do remisji choroby i pozwala na uniknięcie przetoczenia krwi. To nie jest lek, który wyleczy ale może wydłużyć przeżycie i poprawić jakość życia. Badanie na podstawie, którego zarejestrowano azacytydynę do tego wskazania pokazuje, że w grupie osób, które były nią leczone, po dwóch latach stosowania żyje ok. 50 proc. chorych, podczas gdy w grupie chorych leczonych innymi preparatami jedynie 26 proc. To naprawdę przełom. Takiego leku w zespołach mielodysplastycznych jeszcze nie było - podkreśla.

 - Z tego co do nas dotarło, niektóre ośrodki w Polsce dostały mniejsze pieniądze, niż kosztuje leczenie i tu jest problem. Fundusz nie odmawia leczenia, rekomendacja jest prawidłowa, tylko środki przekazane na to leczenie są za małe. Nie byłoby problemu, gdyby najpierw resort wynegocjował niższą cenę od firmy - tłumaczy.

Dlatego prof. Dwilewicz-Trojaczek podkreśla, że nie wyobraża sobie, żeby szpital kupił te leki, jeżeli dostanie ok. 200 zł mniej na ampułce niż sam musi zapłacić.

- Przy takim finansowaniu lekiem azacytydyna za całą kurację siedmiodniową w jednym cyklu szpital będzie musiał dopłacić ok. 2 tys. zł. Jeśli i nasz szpital dostanie takie rozliczenie, to dyrekcja na pewno nie kupi dla moich pacjentów tego leku. Bo jeżeli mamy kilkunastu chorych to konieczność dopłacenia do ich leczenia w skali kwartału może wynieść kilkadziesiąt tysięcy złotych - podkreśla.

Potwierdza to także prof. Kuliczkowski, który dodaje, że z uwagi na straty, na jakie zostaje narażony szpital, pacjenci z zespołami mielodysplastyczymi i z białaczką mieloblastyczną, po tych zespołach nie będą leczeni.

Z taką decyzją nie może zgodzić się Jacek Gugulski, prezes Zarządu Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Przewlekłą Białaczkę Szpikową i lider ruchu Wspólna Droga 2012. Twierdzi on, że „Sytuacja, w jakiej znaleźli się pacjenci chorzy na nowotwory krwi, jest dramatyczna. Nawet gdyby chcieli dopłacić czy zapłacić za te terapie, to zgodnie z prawem szpitalom nie wolno przyjąć od nich pieniędzy.”

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH