Niebawem ukaże się książka "Zbigniew Religa. Człowiek z sercem w dłoni". To wywiad rzeka jakiego poważnie chory już Profesor Zbigniew Religa udzielił Janowi Osieckiemu. Wybitny kardiochirurg i polityk walczył z nowotworem dużo dłużej, niż powszechnie sądzono - aż sześć lat. Profesor był poważnie chory już w 2005 r., gdy wystartował w wyborach prezydenckich. Informację tę zataił przed wyborcami.

- Wszystko zaczęło się kiedy Profesor zrezygnował z wyniszczającej jego organizm chemioterapii. W czasie krótkiej rozmowy na sejmowym korytarzu zaproponował powrót do projektu sprzed kilku lat: wywiadu rzeki - zdradza autor książki. - Kiedy nie miał siły przychodzić do parlamentu zaczęliśmy spotykać się w jego domu. Mimo postępującej choroby nie odpuszczał - wspomina Jan Osiecki. Profesor Religa miał świadomość, że jest to najprawdopodobniej ostatni wywiad z nim przeprowadzany.

W książce Profesor opowiada o dramatycznych początkach kardiochirurgii w Polsce, przedstawia kulisy pierwszego polskiego udanego przeszczepu serca. Religa wyznaje, że przed wykonaniem tej operacji w 1985 roku nigdy wcześniej nawet nie widział takiego zabiegu.

Zbigniew Religa w młodości marzył o studiowaniu filozofii. Do studiów medycznych nakłonili go rodzice, choć na pierwszych latach studiów nie pociągała go zbytnio chirurgia. Dopiero po dyżurze nocnym na oddziale szpitalnym poczuł, że praca chirurga jest romantyczna.

- Pogotowie przywoziło pacjenta, który umierał, ale chirurdzy, dzięki szybkim decyzjom i niesamowitym umiejętnościom - dawali mu szanse na dalsze życie. To było naprawdę oszałamiające - wspominał Zbigniew Religa.

Pierwszą operacją wykonaną przez Religę było wycięcie wyrostka robaczkowego. Kończąc studia, miał na koncie ponad 130 wykonanych operacji. Zdecydował się na specjalizację w chirurgii serca. Były to początki rozwoju tej dyscypliny w polskich szpitalach. To właśnie Zbigniew Religa budował jej historię - wykonał pierwszy udany przeszczep serca w Polsce, stworzył sztuczne serce, wykształcił co najmniej połowę kardiochirurgów w Polsce.

Profesor Zbigniew Religa ratował życie innych ludzi, swoim zdrowiem niezbyt się jednak przejmował. Palił papierosy od 14 roku życia, choć na początku bez świadomości, jak bardzo jest to szkodliwe. W połowie lat 70. jako lekarz nie mógł już mieć złudzeń, palił jednak nadal, zwłaszcza po trudnych operacjach - w ten sposób odreagowywał stres.

- Gdybym miał taką wiedzę na temat palenia jaką mam teraz, prawdopodobnie nigdy nie zacząłbym palić. Zwracam się też z apelem do palaczy: starajcie się rzucić palenie. A tych, którzy dopiero zaczynają sięgać po papierosy chciałbym ostrzec: moja choroba była najlepszym dowodem na to, że palenie jest rzeczywiście niebezpieczne i może zabić - powiedział Religa w ostatnim wywiadzie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH