PAP/Rynek Zdrowia | 09-03-2009 14:15

Książka o Relidze: Profesor walczył z nowotworem dłużej niż powszechnie wiadomo

Niebawem ukaże się książka "Zbigniew Religa. Człowiek z sercem w dłoni". To wywiad rzeka jakiego poważnie chory już Profesor Zbigniew Religa udzielił Janowi Osieckiemu. Wybitny kardiochirurg i polityk walczył z nowotworem dużo dłużej, niż powszechnie sądzono - aż sześć lat. Profesor był poważnie chory już w 2005 r., gdy wystartował w wyborach prezydenckich. Informację tę zataił przed wyborcami.

- Wszystko zaczęło się kiedy Profesor zrezygnował z wyniszczającej jego organizm chemioterapii. W czasie krótkiej rozmowy na sejmowym korytarzu zaproponował powrót do projektu sprzed kilku lat: wywiadu rzeki - zdradza autor książki. - Kiedy nie miał siły przychodzić do parlamentu zaczęliśmy spotykać się w jego domu. Mimo postępującej choroby nie odpuszczał - wspomina Jan Osiecki. Profesor Religa miał świadomość, że jest to najprawdopodobniej ostatni wywiad z nim przeprowadzany.

W książce Profesor opowiada o dramatycznych początkach kardiochirurgii w Polsce, przedstawia kulisy pierwszego polskiego udanego przeszczepu serca. Religa wyznaje, że przed wykonaniem tej operacji w 1985 roku nigdy wcześniej nawet nie widział takiego zabiegu.

Zbigniew Religa w młodości marzył o studiowaniu filozofii. Do studiów medycznych nakłonili go rodzice, choć na pierwszych latach studiów nie pociągała go zbytnio chirurgia. Dopiero po dyżurze nocnym na oddziale szpitalnym poczuł, że praca chirurga jest romantyczna.

- Pogotowie przywoziło pacjenta, który umierał, ale chirurdzy, dzięki szybkim decyzjom i niesamowitym umiejętnościom - dawali mu szanse na dalsze życie. To było naprawdę oszałamiające - wspominał Zbigniew Religa.

Pierwszą operacją wykonaną przez Religę było wycięcie wyrostka robaczkowego. Kończąc studia, miał na koncie ponad 130 wykonanych operacji. Zdecydował się na specjalizację w chirurgii serca. Były to początki rozwoju tej dyscypliny w polskich szpitalach. To właśnie Zbigniew Religa budował jej historię - wykonał pierwszy udany przeszczep serca w Polsce, stworzył sztuczne serce, wykształcił co najmniej połowę kardiochirurgów w Polsce.

Profesor Zbigniew Religa ratował życie innych ludzi, swoim zdrowiem niezbyt się jednak przejmował. Palił papierosy od 14 roku życia, choć na początku bez świadomości, jak bardzo jest to szkodliwe. W połowie lat 70. jako lekarz nie mógł już mieć złudzeń, palił jednak nadal, zwłaszcza po trudnych operacjach - w ten sposób odreagowywał stres.

- Gdybym miał taką wiedzę na temat palenia jaką mam teraz, prawdopodobnie nigdy nie zacząłbym palić. Zwracam się też z apelem do palaczy: starajcie się rzucić palenie. A tych, którzy dopiero zaczynają sięgać po papierosy chciałbym ostrzec: moja choroba była najlepszym dowodem na to, że palenie jest rzeczywiście niebezpieczne i może zabić - powiedział Religa w ostatnim wywiadzie.

Chorował na nowotwór płuc. Wybitny kardiochirurg i polityk walczył z nowotworem dużo dłużej, niż powszechnie sądzono - aż sześć lat. Profesor był poważnie chory już w 2005 r., gdy wystartował w wyborach prezydenckich. Informację tę zataił przed wyborcami.

- Muszę powiedzieć prawdę o mojej chorobie. Rak płuc to nie pierwszy nowotwór, jaki mam - wyznał profesor. W 2003 r. zdiagnozowano u niego raka pęcherza moczowego. - Regularnie co kilka miesięcy wycinano mi nowotwór. Nie pamiętam, ile miałem tych operacji. W każdym razie było ich dużo - wspominał Religa.

W zeszłym roku po dwóch cyklach zrezygnował z chemioterapii. Jeszcze na przełomie grudnia i stycznia pojawiał się w parlamencie. Od kilku tygodni jego stan był jednak coraz gorszy. Zmarł w niedzielę.

W książce Profesor Zbigiew Religa tłumaczy również swoje polityczne wybory, zdradza w jaki sposób został namówiony do objęcia stanowiska w rządzie stworzonym przez PiS. Przedstawia również historię zatrzymanego przez CBA doktora Mirosława Garlickiego. Istotnym elementem książki są wypowiedzi osób, które znały Profesora w różnych okresach jego życia m.in. Wojciecha Jaruzelskiego, Lecha Wałęsy oraz Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

- Mogę umrzeć w każdej chwili i nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. (...) Gdybym umarł, po prostu nie byłoby mnie tutaj, w tym miejscu. Poza tym nie zmieniłoby się nic na świecie - powiedział Religa w swoim ostatnim wywiadzie.

Książka „Zbigniew Religa. Człowiek z sercem w dłoni” ukaże się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Część dochodu ze sprzedaży książki przeznaczona jest na rzecz Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu.