Są takie chwile, że człowiek już ma ochotę po prostu zasnąć na zawsze. Żeby to się wreszcie skończyło - wspomina Krzysztof Ziemiec, dziennikarz radiowy i telewizyjny, który w czerwcu 2008 roku, ratując dzieci z płonącego mieszkania, poparzył 40 proc. powierzchni ciała.

– To moje niby – piekło przy tym, co przeszli górnicy, to jest bułka z masłem. Ja tylko liznąłem tego nieszczęścia, z którym oni się pewnie jeszcze przez długie miesiące będą musieli zmagać – mówi w rozmowie z TVN 24 Krzysztof Ziemiec.

Ziemiec jest już ponad rok po wypadku.

–  Ale jeszcze co najmniej pół roku ponoszę specjalny garnitur, od stóp do głów, łącznie ze skarpetkami. Im dłużej, tym lepiej dla zniszczonych przez ogień części ciała – tłumaczy Ziemiec.

Ból, który czuł, leżąc w łóżku, był nie do opisania. Bolało go całe ciało, od stóp do głów, 24 godziny na dobę.

– Ale jest jeszcze ból o wiele większy podczas zmiany opatrunku, która jest wykonywana minimum raz dziennie. Zmiana opatrunku to obdzieranie człowieka żywcem ze skóry – wspomina dziennikarz.

Zmiana opatrunku jest niezbędna, żeby oczyścić zniszczone ciało z martwych części skóry, tak aby nie dopuścić do zakażenia. Krzysztof Ziemiec pamięta szok, jaki zobaczył w twarzach tych, którzy go odwiedzali.

– Widziałem, że nie byli w stanie mi spojrzeć w oczy, bo po prostu bali się mojego wyglądu – wspomina dziennikarz.

Radzi, aby w takim dramacie dalsza rodzina poszkodowanego wspierała tę bliższą.

– Żona mówi do męża: ja wiem, że cię boli, ale zaraz będzie mniej. Dzieci czekają. Stasio idzie do szkoły, potrzebuje ciebie, żebyś go odprowadzał i żeby odrabiać wspólnie lekcje. A najbliżsi powinni wspierać żonę, która nagle znalazła się na skraju wyczerpania nerwowego. Zaniedbane jest mieszkanie, dzieci. Nie wiadomo, co dalej z przyszłością, co dalej z finansami. Tu też ogromne pole do podpisu ma wolontariat – mówi Krzysztof Ziemiec.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH