Na łamach Gazety Wyborczej Krzysztof Krauze, reżyser "Długu", "Mojego Nikifora" i "Placu Zbawiciela" opowiada o swojej walce z rakiem.

– Cztery lata temu dowiedziałem się, że mam raka prostaty. Nie doceniłem powagi sytuacji, zlekceważyłem przeciwnika. Na usprawiedliwienie mam tylko tyle, że doświadczenie uczy, że umierają inni. Nikt nie dopuszcza myśli, że sam może umrzeć – stwierdza Krzysztof Krauze.

Był luty 2006 r. Jak mówi, zrobił na pamiątkę kilka autoportretów na tle oszronionych drzew, potem dał sobie wyciąć prostatę, przeszedł leczenie i uwierzył, że będzie dobrze.

– Dziś wiem, że to była ucieczka w krainę baśni o cudownym uzdrowieniu. Bardziej niż raka bałem się na wakacjach rekina. Lekarze też nie zawracali sobie mną głowy. Nikt nie wziął za moje leczenie najmniejszej odpowiedzialności. Nie wyłączając mnie samego – mówi gorzko Krauze.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH