Kryzys w polskiej psychiatrii: pod względem finansowania doszliśmy już do ściany

W czwartek (1 sierpnia) siedmiu spośród 11 świadczeniodawców z zakresu psychiatrycznego leczenia szpitalnego na Dolnym Śląsku zerwało umowy z NFZ. Szefowie placówek z innych regionów twierdzą, że - ze względu na niskie finansowanie terapii w lecznicach - pójdą w ślady kolegów z woj. dolnośląskiego.

Obawy, iż tak się stanie, potwierdza Tomasz Goździkiewicz, prezes Związku Pracodawców Opieki Psychiatrycznej i Leczenia Uzależnień, dyrektor Samodzielnego Publicznego Psychiatryczny ZOZ im. Deresza w Choroszczy.

Na szarym końcu medycyny

Zdaniem Goździkiewicza, psychiatria jest niedoszacowana od lat i nic się w tej kwestii nie zmienia: - Zadziwia nas, że psychiatria jest wciąż traktowana jako ostatnia z dziedzin medycyny w którą należy inwestować. Tymczasem jest to trzecia bądź czwarta grupa schorzeń pod względem częstości występowania. Cała Europie traktuje psychiatrię priorytetowo, u nas nadal jest na szarym końcu - zaznacza.

Czyt. także: Dolnośląskie: już siedem szpitali psychiatrycznych wypowiedziało umowy z NFZ

Podkreśla, że na tę sytuację wpływają też inne aspekty, m.in. obciążanie szpitali psychiatrycznych terapią osób izolowanych. - Ze względów bezpieczeństwa w szpitalach psychiatrycznych przebywa wielu chorych - w tym sprawców przestępstw, którzy są umieszczani w tych placówkach zgodnie z decyzję ministra sprawiedliwości. Ten jednak nie daje na ten cel żadnych środków - wskazuje Tomasz Goździkiewicz.

W jego ocenie, niepokój wśród świadczeniodawców budzi też zapowiadany projekt przyszłorocznego planu finansowego NFZ. Goździkiewicz ocenia, że wynika z niego jasno, iż de facto nakłady finansowe na psychiatrię w porównaniu z rokiem bieżącym spadną o ok. 10 proc.

Do tego dochodzi zróżnicowana wycena za punkt w psychiatrii - na poziomie od 7,60 zł do 18 zł w zależności od regionu i rodzaju świadczenia.

Prof. Jolanta Rabe-Jabłońska, konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii w woj. łódzkim przyznaje, że świadczeniodawcy z Dolnego Śląska mieli zdecydowanie niższe stawki niż w Łódzkiem, chociaż i te są niewystarczające, zwłaszcza w przypadku oddziałów szpitalnych. Dlatego zwykle w regionie łódzkim poradnie przyszpitalne, które są lepiej finansowane, „odrabiają" straty oddziałów szpitalnych.

- Obecnie nie jestem jednak w stanie przewidzieć czy w ślad za Dolnym Śląskiem pójdą inne regony - stwierdza prof. Rabe-Jabłońska.

Swoista kara za inwestycje
Wojciech Szeląg, dyrektor SP ZOZ Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Złotoryi, który jako pierwszy w woj. dolnośląskim zerwał umowę z NFZ zwraca uwagę na fakt, że szpitale, które inwestują w swoją infrastrukturę, zamiast na tym zyskać tylko tracą.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH