19-letni Rom z Aleksandrowa Kujawskiego, chory który na nową grypę opuścił szpital na własne życzenie będzie hospitalizowany w... domu.

Przypomnijmy: Rom przyjechał 6 lipca z Londynu. Stwierdzono, że jest nosicielem wirusa A/H1N1. I chciano go hospitalizować. Rom jednak nie zgodził się na to. Polskie prawo nie może przymusić obywatela chorego na grypę do „osadzenia” w izolatce. Chory nie chciał się leczyć, nie tylko dlatego, że Romowie ciężko znoszą pobyt w szpitalach. Wypisał się, bo chciał jechać na... festiwal kultury romskiej.

Sanepid już widział oczyma wyobraźni, jakie skutki może mieć taka eskapada. Nie miał jednak mocy, by zapobiec potencjalnemu rozsiewaniu wirusa. Zwrócono się więc do miejscowego dygnitarza romskiej społeczności, potocznie zwanego królem. I ten zrobił to, czego nie mógł uczynić sanepid i inne służby.

Młodzieniec złożył przysięgę, że nie pojedzie na festiwal. Do szpitala też nie wróci, ale leczony będzie w domu, którego przyrzekł nie opuszczać, dopóki nie otrzyma na to pozwolenia. Na koniec dodajmy, że złamanie przyrzeczenia w społeczności romskiej, przyrzeczenia – trzeba to podkreślić – danego pobratymcowi, skutkuje infamią. Praktycznie coś takiego się nie zdarza.

W innych krajach UE i w Stanach Zjednoczonych osoby mające 37 stopni „gorączki” nie są leczone, w przypadku zdiagnozowania nowej grypy, w szpitalu, lecz w domu. Dostają leki antywirusowe z nakazem, aby nie wychodzili z domu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH